"Ziemio, ziemio spotkań, obietnic, wielkiego bólu i bezwzględności, ziemio nadziei pielgrzymowania ku niebieskiemu Jeruzalem, ziemio, teraz jakoś moja, przez tę chwilę, ten krótki czas jaki mi został..."
czwartek, 30 lipca 2009
Singer na różowo!
No dziś jestem pełna podziwu dla siebie. Dobrałam się do starej maszyny do szycia marki Singer i normalnie szyłam. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że ta maszyna ma chyba ze 100 lat i nie jest elektryczna! No bo s. Cecylia dobrała się do szat liturgicznych w naszym Kościele, i po wypraniu jednego z ormiańskich ornatów, uwaga - o kolorze różu (!!!) zobaczyłyśmy, że podszewka jest dłuższa od całości przynajmniej o 30 cm - zgroza! No i się zaczęło. Oczywiście nie mamy tu maszyny do szycia, więc jakoś trzeba sobie radzić. Na szczeście są kochane siostry Elżbietanki ze starego Domu Polskiego, które mają właśnie tę zabytkową maszynę do szycia, z której udało mi się skorzystać. Maszyna, maszyną, ale jakie widoki miałam ze szwalni na Bramę Damasceńską. Jutro znów się tam zakradnę to może będzie wiecej zdjęć.
środa, 29 lipca 2009
poniedziałek, 27 lipca 2009
Deserek
A dziś...
też była wycieczka, ale też nie miałam aparatu - nie wiedziałam, że ruszymy znów na miasto i to do ślicznej willi państwa Ticho (http://www.go-out.com/ticho/).
niedziela, 26 lipca 2009
Wycieczka




Zaskoczyła nas dziś Iris na zajęciach z hebrajskiego. Iris to ta piękna żydowska kobieta w kolorowej chustce na głowie...Bardzo piękna osoba, chociaż nie będzie nas już uczyła. No ale wycieczka była ciekawa w pewnym sensie. Czekałam na "mocniejsze" reakcje na mój widok w dzielnicy gdzie byliśmy, ale obyło się bez ceremonialnych tfu, tfu ;) Oswoiłam sie przynajmniej trochę z tamtym terenem, zresztą bardzo pięknym, choć nie ma jak Stara Jerozolima...Posłuchaliśmy trochę o powstaniu nowej części miasta. Nie zabrałam niestety aparatu, stąd korzystam ze zdjęć Nancy.
...nie pojmuję.....
piątek, 24 lipca 2009
Dzień skupienia
środa, 22 lipca 2009
Nie ma ogrodu...nie ma aniołów...jest pusty grób
"W miejscu ukrzyżowania znajdował się ogród, w ogrodzie zaś nowy grobowiec, w którym jeszcze nikt nie był pochowany." J 19, 41
wtorek, 21 lipca 2009
Nasz Kościół Ormian Katolików...
poniedziałek, 20 lipca 2009
Wieczorny spacerek
Coś z codziennych szczegółów
Mi'raj

Czyli święto wniebowstąpienia Mahometa do nieba, które było akurat dzisiejszej nocy (26/27 miesiąca Rajab). Słychać było piękne muzułmańskie modlitwy niedaleko naszego domu...inny świat.....
piątek, 17 lipca 2009
Intencje do modlitwy
Natomiast, jest wiele osób, które proszą o modlitwę, ze względu właśnie na miejsce gdzie jestem. Ogarnianie modlitwą wszelkich powierzanych mi intencji jest także jakby "spłacaniem długu" wdzięczności wobec dobroci Bożej okazanej własnie mnie i właśnie w ten sposób. Dlatego przyszło mi do głowy, żeby podać adres, na który można wysyłać intencje....Nie łudzę się, że moja modlitwa jest taka skuteczna, stąd dzielę się intencjami z siostrami, z wolonatriuszami, którzy modlą się z nami przed Najświętszym Sakramentem. Czasem wspomnę im tylko, że jest jakaś intencja, bez podawania szczegółów.... Czasem kapłani odprawiają Eucharystię w naszych intencjach i można dołączyć się do tego.
Wszystko tak po prostu...Bo jest dużo modlitwy.
Jest to jakby nie było nasze główne zajęcie tutaj.
Na zdjęciu, nad adresem, na który można wysyłać intencje ( po lewej stronie na blogu), jest pan, który przyszedł do nas w dniu wyjazdu z Jerozolimy i zachwycił się tym miejscem Adoracji Najświętszego Sakramentu. Żałował, że nie znalazł nas wcześniej...
I jest coraz więcej osób, choć jeszcze trzeba czasu, aby to miejsce było poznane przez pielgrzymów, wolontariuszy, i tych wszystkich, którzy chcą zgłębić tajemnicę cierpienia Jezusa na Drodze Krzyżowej, razem z Jego Matką, włączając w to swoje własne życie....
czwartek, 16 lipca 2009
...עברית
sprawdzian z hebrajskiego mógł wypaść lepiej...postaram się następnym razem - ! חסר תקווה