6 maja 2009

Kard. Martini o ekumenicznym i międzyreligijnym kontekście papieskiej pielgrzymki


Radio Watykańskie/jad

O aktualną sytuację z Ziemi Świętej zapytaliśmy kard. Carlo Marię Martiniego. Emerytowany arcybiskup mediolański jest w tym szczególnie kompetentny nie tylko jako wybitny znawca Pisma Świętego i środowiska, w którym powstało.

Po zakończeniu posługi biskupiej w Mediolanie kard. Martini zamieszkał na kilka lat w Jerozolimie. 

„Jerozolima, jak zawsze mówię, nie jest wzorem dialogu ekumenicznego – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Martini. – Wchodząc do bazyliki Grobu Pańskiego, widzimy, jak różne wyznania przeszkadzają sobie nawzajem śpiewami i spierają się. Jednak w ostatnich latach zrobiono postępy i oczekujemy, że będzie tak dalej. Również dialog międzyreligijny nie jest łatwy. Podkreśliłbym za to dialog pokoju na płaszczyźnie ludzkiej. Znam np. znaczną grupę osób, z których każda straciła kogoś z rodziny i zamiast zamykać się w pragnieniu zemsty, szukają teraz po drugiej stronie – palestyńskiej czy żydowskiej – tych, co przeżyli podobną tragedię, by z nimi rozmawiać. Tak powinno się rozwijać dialog na płaszczyźnie wielkich wartości, bo jeśli religie mogą dzielić, w takim dialogu można się do głębi porozumieć. Tu, w Ziemi Świętej, trzeba dziś prawdy, sprawiedliwości, zrozumienia, wyrzeczenia się przemocy i terroryzmu. Pokój zależy od wielu spraw, których nieraz nie bierze się pod uwagę, np. od podziału wody. Jest jej tu mało i trzeba ją równo podzielić, tak, by dwa ludy, dwa państwa – jeśli takie będą – mogły żyć. Jest też droga polityki, dialogów, zwykłych spotkań między ludźmi, jak wspomniane przeze mnie grupy pojednania. Od tego wiele zależy. To Ewangelia przeżywana przez ludzi, którzy nawet nie wiedzą, że chodzi tu o Ewangelię, ale dostrzegają piękno takiej postawy”. 

ak/ rv

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz