30 października 2009

Cudnie, cudnie...za krok listopadowo

A u nas wreszcie zimno. No nie czekałam jakoś bardzo na nie, ale jak już jest to się cieszę. Chyba mi go trochę brakowało.
W listopadzie, jak się jechało na cmentarze w moich młodzieńczych, pięknych latach, to była kłótnia z rodzicami o zakładanie czapek. No były też kłótnie o nie-bawienie się zniczami. W naszym wydaniu (moim i mojego rodzeństwa...przynajmniej brata;)to było tak, że znajdowało się patyk, tj. najczęściej trzonek od liścia kasztanowego, i po kolei maczało się w wosku zapalonych zniczy na grobach. Kto szybciej oblepił i ulepił większą kulkę, ten był oczywiście lepszy. No i jeszcze czasem były fajne kolory. Ale się po łapach dostawało od mamy. Były spotkania z rodziną, pokaz jesiennych płaszczy, futer czasami...Ale to wszystko miało swój  niesamowity klimat. Zwłaszcza na cmentarzach wiejskich. Albo na cmentarzu na Lipowej w Lublinie. Tam jest niepowtarzalny klimat i w dzień i wieczorem. A jak wracało się do domu, na Stare Miasto, to z naszego balkonu widać było taką łunę światła nad miastem, innego niż zazwyczaj.
A teraz? Jeszcze nie wiem...na pewno każdy czas i miejsce ma swoją łaskę, trzeba ją tylko złapać, jak będzie przechodziła ;)
A jak na razie jest deszcz....cudnie.


A jak nie było kasztanowatego patyka, to jakikolwiek, nawet zapałka.

27 października 2009

Stare, dobre, szalone...harcerskie czasy




Dziś dostałam takie zaproszenie:
łezka w oku się zakręciła....

http://23meandry.blox.pl/html








bo dziewczyny, z którymi zaczynałam to teraz tak wyglądają, albo nawet już nie tak, bo to było kilka lat temu;)
Tylko drużynowa mundur zmieniła....



Wizyta oficjalna w Kustodii


No nareszcie...po spotkaniu powitalnym z Kustoszem. No nareszcie, no bo po 7 miesiącach bez mała (jakieś stare powiedzenie mi się przypomniało i nawet nie wiem czy je właściwie zastosowałam;) naszej (wspólnoty...ja się na ziemi jerozolimskiej narodziłam 4 miesiące temu -DOPIERO;) no i w każdym razie nawiedziłyśmy naszego (!) Ojca Kustosza. Miiiiło było,...nie wiem co więcej napisać. No było miło. ;)
Nie zrobiłam zdjęcia. Kto nie wie jak wygląda Kustosz, oto on:


ale ładne zdjęcie znalazłam, co?
( ze strony: http://www.oessg-lgimt.it/OESSG/home1.htm)


26 października 2009

Taki dzień, jak dzień


Rano wyszłam z domu i się rozbroiłam na widok tych malutkich dżinsików naszej sąsiadeczki Dorine...wprawdzie na fotce nie widać wielkości, ale wystarczy zastosować skalę porównawczą do spinaczy ;)







To było rano.
a wieczorkiem kontynuowałyśmy wspólnotowe świętowanie z niedzieli.
potem było ciężko oddychać.
Konkurs (ale nagród się nie przewiduje, niech będzie satysfakcja z wiedzy):
Gdzie jest zrobione to zdjęcie?
(s.Judyta ma nie podpowiadać)

Zielona bajka....

25 października 2009

Niedziela Jezusa Boskiego Mistrza

KOCHANYM SIOSTROM UCZENNICOM BOSKIEGO MISTRZA, WSZYSTKIM, NA CAŁYM ŚWIECIE (a co, nie ma jak wielka rodzina!)
CAŁEJ RODZINIE ŚWIĘTEGO PAWŁA, SZCZEGÓLNIE UCZNIOM JEZUSA MISTRZA I KAPŁANOM Z INSTYTUTU JEZUSA KAPŁANA, PRZYJACIOŁOM BOSKIEGO MISTRZA,

najserdeczniejsze życzenia na nasze Święto !!!

24 października 2009

czyli helikoptery nad Jerozolimą i ogólne zamieszanie-już jak co tydzień...

Arrests at holy site in Jerusalem

http://edition.cnn.com/video/#/video/world/2009/10/25/lok.hancocks.jerusalem.clashes.cnn
An aerial view of the golden Dome of the Rock Mosque at the Al Aqsa Mosque compound, known to Jews as the Temple Mount
The site is holy to both Jews and Muslims


Israeli police and Palestinian worshippers have clashed at Jerusalem's most sensitive religious site.

Police arrested people who were throwing stones in the Temple Mount compound, known to Muslims as Haram al-Sharif, a police spokesman said.

The site houses both the al-Aqsa mosque and the Jewish holy site, the Western Wall. A spokesman said police did not enter the al-Aqsa mosque itself.

The clashes came amid rising tensions in the past weeks over the area.

On Saturday, Jerusalem police announced they would strengthen policing around the Temple Mount after Muslim leaders urged Palestinians to defend Jerusalem against "Jewish conquest."

There have been rumours among Palestinians that Jewish extremists were planning on harming the holy site - though no such attempt has been made.

Last month, police used tear gas and stun grenades to disperse 150 Palestinian protesters who had thrown rocks at non-Muslims who entered the al-Aqsa mosque compound.

Israeli police said the visitors were foreign tourists, but Palestinians said they were Jewish extremists.

In the most recent incident, Police said they entered the compound in the morning after demonstrators threw stones and a petrol bomb at police.

Jerusalem police spokesman Shmuel Ben-Ruby said security forces used stun grenades to disperse the demonstrators, and that they remain on high alert in the area.

Police also said they had arrested the Palestinian minister for Jerusalem affairs, Hatem Abdel Qader, on charges of incitement.

Palestinian officials said police had sealed off the compound and that some 100 Palestinian worshippers remained inside.

Na Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie, w rejonie meczetu Al-Aksa, doszło do starcia izraelskiej policji z przybyłymi na modły Arabami - podaje izraelska rozgłośnia radiowa.

W incydencie uczestniczyło około stu osób. Policja użyła granatów oszałamiających wobec uczestników zajść.

Jak poinformował rzecznik izraelskiej policji Micky Rosenfeld, Arabowie obrzucili policyjny patrol kamieniami i butelkami z benzyną i oliwą. Na miejscu aresztowano dwanaście osób.

Według palestyńskich źródeł, rejon meczetu - jednej z najważniejszych świątyń muzułmańskich na świecie - został zablokowany przez policję.

Agencja Reutera informuje, iż wbrew doniesieniom izraelskiej policji, w godzinę po pierwszym starciu, na Wzgórzu nadal dochodziło do incydentów - grupy młodych Arabów atakowały kamieniami patrole policyjne. W jednym z okolicznych domów wybuchł też pożar, zmuszając policję do wycofania się. Korespondent Reutera twierdzi, że widział izraelskich policjantów i żołnierzy na terenie kompleksu Al-Aksa - policjajednak zdecydowanie dementuje informacje, jakoby weszła na teren meczetu. Nad Wzgórzem unoszą się wojskowe śmigłowce.

Rosenfeld zaprzeczył informacjom przedstawiciela Autonomii Palestyńskiej Hathema Abdela Kadira, jakoby użyto gazów łzawiących i kul kauczukowych w celu rozpędzenia tłumu. Izrael oskarżył natomiast Palestyńczyków o próby wywołania niepokojów w rejonie świętego zarówno dla muzułmanów, jak i żydów Świątynnego Wzgórza.

Do podobnych zajść w rejonie meczetu Al-Aksa doszło przed miesiącem, co doprowadziło do ograniczenia przez Izrael dostępu wiernych do świątyni. Niepokoje na Wzgórzu przed dziewięcioma laty spowodowały wybuch powstania palestyńskiego - intifady.


19 października 2009

Piosenka dla mnie ;)2

A tak, właśnie dla mnie ta piosenka poniżej..bo się załamałam po wczorajszej lekcji hebrajskiego.
Niby rozumiałam wszystko co mówiła Szlomi, ale jak usłyszałam jak ludzie gadają, już nie wspomnę o Arabach, no to zwątpiłam w sens mojej nauki hebrajskiego. Przy ich zdolnościach językowych może nie powinnam się dziwić, po tych wszystkich wyznaniach miłości po polsku od sprzedających na suq'u. Mają te zdolności...a ja, biedny osiołek, jej, jej...no właśnie chyba raczej nie mam.
To z takich ostatnich wydarzeń. Oo, jeszcze i to, że nadal pracuje w bibliotece - powtarzam to wszystkim do znudzenia, no to będzie już ostatni raz. Zamieściłabym tu fajne fotki z tego szczególnie zwykłego miejsca, ale moje szefostwo by mnie rozniosło. Zbyt dużo cenności tu. To tylko małe co -nieco;).



Co jeszcze wydarzyło się przez ostatnie dni?
Niektórzy mówią, że interesuje ich codzienność. Problem w tym, że cała sztuka polega na ubraniu tej codzienności w słowa. Jak? Trudno, żyje się. Trudno pisać, i pisać tak, żeby nie nadać patetyczności rzeczom prostym. Bo to życie tu jest nadzwyczajne, a ja cały czas staram się żeby takie nie było. Brak mi pokory....i pewnie odwagi.


Piosenka dla mnie ;)1

9 października 2009

Komentarz do poprzedniego posta

Piękne święto żydowskie. Właśnie do moich uszu dochodzi ich śpiew.

Tylko to nie jedyny obraz tutejszej rzeczywistości.
Inny to taki, że muzułmanie nie mogli dziś wejść na modlitwę do Meczetu Skały. Z tego co wyczytałam, wpuszczano jedynie mężczyzn od 50 roku życia i kobiety. Sklepy pozamykane. Ogólnie cisza większa niż w inne dni.
Bardzo dużo żołnierzy na ulicach.
Od Święta Yom Kippur słyszy się coraz to nowe wiadomości o różnych wybrykach a to jednych, a to drugich. A to Żydzi weszli na teren świątyni (której nie ma) i zostali obrzucani kamieniami przez gorliwych muzułmanów. A to jakiś muzułmanin wjechał w grupę żołnierzy i zranił ileś tam osób a sam został zastrzelony. Policja mówi o ataku terrorystycznym.
Kilka dni temu wracam z pracy, a cała gromada dzieci arabskich, ok. 8-12 lat biegnie za grupą żołnierzy, woła coś za nimi i rzuca w nich czym popadnie....oryginalny widok, tym bardziej, że żołnierze wydawali się nie zwracać na to uwagi. Te dzieci były naprawdę małe.
W dzień Yom Kippur przechodziłam ulicą dzielnicy żydowskiej i tylko patrzyłam jak dzieci żydowskie obserwują: splunąć, czy nie splunąć....

No to kto chce tu przyjechać? Zrobiłam wystarczającą reklamę Jerozolimy?


Morning Brief: Tension runs high in Jerusalem

Tue, 10/06/2009 - 9:07am

Top story: Several thousand police have been deployed on the streets of Jerusalem for the Jewish holiday of Sukkot after two days of rioting at the site known as the Temple Mount to Jews and Haram al-Sharif to Muslims.

Around 30 people were injured last week when Palestinian rioters threw stones a group of visitors entering the complex. The rioters believed the visitors were Jewish extremists seeking to take over the complex, which house the al Aqsa mosque. The Israeli government says they were just tourists.

Rioting broke out again on Sunday and Monday and police closed the site to male worshippers under 50 after finding stockpiles of stones. The war of words has escalated as well with the Palestinian Authority accusing Israelis of trying to "Judaize" Jerusalem and the city's chief of police calling Palestinians "ungrateful" for rioting during Sukkot while order was maintained during Ramadan.

Palestinians barred from Old City

Israel has deployed extra troops around the al-Aqsa compound [AFP]

Israeli police have barred Palestinians protesting in defence of the al-Aqsa mosque compound from gaining access to Jerusalem's Old City.

Friday's increased restrictions on the mosque compound in occupied East Jerusalem follow a series of clashes that started late last month.

Men under the age of 50 have been prevented from accessing the mosque for the past six days.

Several hundred Palestinians, denied entry to the mosque, performed Friday prayers just outside the gates of the Old City as the heavily armed Israeli police deployed extra troops.

Palestinian leaders called on Friday for a one-day strike, as some suggested that the Israeli actions could spark a third uprising, or intifada, against the occupation.

Mahmoud Abbas, the Palestinian president who heads the Fatah movement, called the strike "to peacefully protest".

'Holy places'

The protest also sought to "proclaim the attachment of the Palestinian people to their holy places and to Jerusalem as the eternal capital of the independent Palestinian state".

Fatah accused Israeli forces of allowing rightwing Jewish extremists to enter the mosque compound while denying access to Muslims.

Security forces set up checkpoints around and within the Old City and were seen turning back Palestinians who do not live or work there.

But they were allowing in tourists and Jews wanting to pray at the Western Wall - also known as the Wailing Wall - just below the mosque compound.

Most shops in the Old City shut down, though some shop-owners complained about the strike.

"We need to strengthen our presence in Jerusalem, not weaken it," said Ramdan Abu Sbeeh, 32, a sweets-seller who defied the strike call.

A senior police official told public radio: "We have deployed thousands of people in Jerusalem and in the north of Israel following incitation by extremists."

Israeli police have accused the Islamic Movement of inciting tension and this week briefly detained its leader, Sheikh Raed Salah, whom they said had made "inflammatory statements".

Salah, who previously spent two years in Israeli prison, has repeatedly called in recent days for Muslims to "defend" al-Aqsa against Israel.

Ongoing clashes

Sherine Tadros, Al Jazeera's correspondent in East Jerusalem, said: "Despite the heavy police presence around the Old City we have still been hearing of skirmishes and clashes taking place around occupied East Jerusalem.

"We've also heard of a brewing situation taking place not far from the Old City where dozens of Palestinian protesters have been clashing for more than an hour with Israeli police forces. There are at least four Palestinians and five Israeli soldiers who were injured in those clashes. The protesters were subjected to tear gas by the Israeli police, that situation we are hearing has calmed down.

"All of these protests and skirmishes have been taking place today, as they have been throughout last week, because of Israel's continued restrictions on the al-Aqsa mosque. This has caused outrage not just in the territories but across the Muslim world.

"The Palestinians say it is yet another example of Israel asserting its occupation and presence here in the Old City. The Israelis are saying this is simply a security measure to keep the area safe," she said.

Gorąco na Wzgórzu Świątynnym


06-10-2009 / AP

Izraelska policja rozmieściła tysiące policjantów w okolicach jerozolimskiego Starego Miasta, chcąc zapobiec kolejnym starciom z muzułmańskimi manifestantami.


Meczet Al Aksa na Wzgórzu Światynnym w Jerozolimie /fot. Internet

Meczet Al Aksa na Wzgórzu Światynnym w Jerozolimie /fot. Internet

Wstęp na Wzgórze Świątynne, święte miejsce dla wyznawców judaizmu i islamu, jest dozwolony tylko dla muzułmanów powyżej 50. roku życia. Nie ma natomiast ograniczeń co do obecności na tym miejscu kobiet – poinformował policyjny rzecznik Micky Rosenfeld. Wstępu na wzgórze nie mają chrześcijanie i Żydzi.

Tymczasem przy Ścianie Zachodniej poniżej wzgórza zebrały się tysiące Żydów na modlitwy z okazji trwających przez tydzień świąt Sukot.

W ostatnich dniach w okolicach Wzgórza Świątynnego dochodziło do starć między policją a palestyńskimi manifestantami, wśród których rozpowszechniono informację, że żydowscy ekstremiści chcą sprofanować święte dla muzułmanów miejsca. Dzisiaj odnotowano tylko jeden incydent, gdy mała grupa Palestyńczyków obrzuciła kamieniami żydowskich wiernych poza Starym Miastem. Nikt nie został ranny – podał Rosenfeld.

Muzułmanie uważają wzgórze za miejsce wniebowstąpienia Mahometa. Mieści się tu meczet Al-Aksa oraz meczet Omara (meczet Kopuły na Skale) z charakterystyczną złotą kopułą – jedno z trzech najważniejszych miejsc islamu.

Wizyta na wzgórzu we wrześniu 2000 roku Ariela Szarona, wówczas przywódcy izraelskiej opozycji, spowodowała wybuch drugiej intifady – palestyńskiego powstania. Od 1967 roku wzgórze jest pod kontrolą Izraela, ale jest administrowane przez muzułmańską instytucję religijną.

VIDEO:

http://news.bbc.co.uk/2/hi/middle_east/8300009.stm

http://edition.cnn.com/video/#/video/world/2009/10/09/hancocks.jerusalem.tensions.cnn


Nie prowokować na Wzgórzu Świątynnym!


09-10-2009 / AP

Jeden z najbardziej znanych rabinów izraelskich stwierdził, że Żydzi nie powinni w ogóle wchodzić na Wzgórze Świątynne i że takie wizyty mogą sprowokować rozlew krwi.


Rabin Yosef Szolom Eljashiv /fot. Internet

Rabin Yosef Szolom Eljashiv /fot. Internet

Yosef Szolom Eljashiv powiedział prezydentowi Izraela Szimonowi Peresowi, że zgodnie z prawem żydowskim odwiedzanie Wzgórza Świątynnego, które określił jako „prowokacyjne”, jest zabronione i że może doprowadzić do przemocy i śmierci.
„Mówiłem to już dawniej i powtarzam teraz ponownie: oprócz aspektu halachicznego, jest w tym również element prowokacji narodów świata, która może pociągnąć za sobą rozlew krwi. To jest grzech, wiodący do następnego grzechu”.

Eljashiv, główny rabin Litwaków, żarliwie ortodoksyjnego odłamu judaizmu aszkenazyjskiego, przyjął Peresa we czwartek rano w swoim szałasie, w którym przebywa z okazji święta Sukkot, w jerozolimskiej dzielnicy zamieszkanej przez ultraortodoksyjnych Żydów Mea Szearim.

„Naród ma uszy, a ty musisz pozwolić, by twój głos był słyszany” – odpowiedział mu Peres. „Jesteś szanowanym mędrcem Tory, twój głos ma wielką wagę. Musimy mieć pewność, że twój głos zostanie wysłuchany”.

Było to pierwsze spotkanie prezydenta Peresa z rabinem Eljashivem. Na koniec wizyty rabin udzielił Peresowi swojego błogosławieństwa, życząc mu, by Bóg pomagał mu kierować narodem Izraela.

Wiele odłamów ultraortodoksyjnego judaizmu nie uznaje państwowości Izraela lub uznaje ją nie w pełni, powołując się na interpretację Tory, która mówi, że Izrael może się odrodzić dopiero po nadejściu Mesjasza. Większość radykalnie negujących państwowość Izraela stanowią chasydzi. Niektóre ich szkoły religijne odmawiają dotacji rządowych, by nie wchodzić w zależność od państwa. Inni tworza organizacje, które wprawdzie biorą udział w życiu społecznym Izraela (np. z sukcesem uczestnicząc w wyborach parlamentarnych i samorządowych), ale ich intencją jest walka ze świeckim państwem i ustanowienie "państwa Tory". Litwacy – to ruch wywodzący się z ortodoksyjnych, antychasydzkich kręgów żydowskich uczonych z Wilna. (Za JTA i własne)


Warto wiedzieć.... właśnie słyszę śpiew spod Muru Zachodniego




Sukot zaczyna się już za chwilkę - 2 października 2009. Święto szałasów (zwane także świętem Kuczek) wg. kalendarza hebrajskiego zaczyna się 15 dnia miesiąca Tiszri i trwa przez 7 dni w Izraelu, a 8 dni w diasporze. Upamiętnia ono 40 lat wędrówki Izraelitów przez pustynię po wyjściu z Egiptu, gdy musieli oni mieszkać w szałasach - nazwa święta pochodzi od hebrajskiego suka - szałas. Dlatego na czas tego święta budowane są prowizoryczne szałasy, w których według biblijnego nakazu ma wtedy przebywać Żyd, "aby pokolenia wasze wiedziały, że w szałasach kazałem mieszkać synom izraelskim, gdy wyprowadziłem ich z ziemi egipskiej"(Księga Kapłańska 23,42).

Sukot jest również świętem rolniczym. W czasach starożytnych podczas tego święta Żydzi pielgrzymowali do Jerozolimy, niosąc doroczne zbiory, aby złożyć je na ofiarę w Świątyni. Jest to obok Pesach i Szawuot jedno spośród trzech świąt pielgrzymich - szalosz regalim - jak również jedno z trzech świąt plonów.
Suka

Zgodnie z nakazem biblijnym: "Przez siedem dni będziecie mieszkać w szałasach" (Księga Kapłańska 23,42), każdy Żyd powinien na czas święta zbudować szałas. Według tradycji talmudycznej szałas taki ma być na tyle duży aby pomieścić człowieka i jego stół, przynajmniej trzy ściany muszą być pełne, podczas gdy trzecia może być jedynie częściowa. Ważny element suki stanowi pokrycie dachu - sechach. Musi być ono wykonane z naturalnych materiałów, na przykład ze świeżych gałęzi - w Izraelu używa się do tego celu liści palmy, w Europie może to być na przykład jedlina itp. Pokrycie dachu musi być tak wykonane, aby w nocy można było przez nie zobaczyć gwiazdy, dlatego też suka stoi pod gołym niebem, a nie w domu czy pod jakimkolwiek innym stałym dachem. Jednocześnie dach ma dawać więcej cienia niż światła słonecznego. Ściany szałasu zdobią dekoracje związane ze świętem - malunki, wyklejanki itp. - zazwyczaj chętnie przygotowywane przez dzieci.

Przepisy święta Sukot , takie jak nocowanie w szałasie czy spożywanie w nim posiłków dotyczą w większości mężczyzn, choć tak kobiety, jak i dzieci mogą się do nich stosować. Obecnie niewielu Żydów śpi w szałasach, zwłaszcza w Polsce czy w innych częściach Europy, gdyż tam gdzie pogoda może być poważnym utrudnieniem, Talmud znosi obowiązek spędzania nocy w szałasie. Natomiast większość Żydów ortodoksyjnych w ciągu ośmiu dni trwania święta spożywa tam wszystkie posiłki.

Istnieje zwyczaj, aby każdego dnia święta "zapraszać" do suki jednego z bohaterów biblijnych. Ci duchowi goście - uszpizin - to Abraham, Izaak, Jakub, Mojżesz, Aaron, Józef i Dawid. Co wieczór jeden z nich jest "gościem honorowym" zapraszanym specjalną aramejską formułą powitania, wraz z towarzyszącymi mu innymi uszpizin. Jednocześnie na każdy z wieczorów powinno się zaprosić kogoś ubogiego, w przeciwnym bowiem razie dostojni goście duchowi nie zostaną na posiłku. Istnieje również zwyczaj, aby formułę powitania recytowała osoba nosząca imię zapraszanego na dany dzień gościa duchowego.
Lulaw i etrog

Drugim ważnym elementem święta Sukot są lulaw i etrog, które tworzą "cztery gatunki" - arba minim. Lulaw jest gałęzią palmy daktylowej, lecz w tym przypadku rozumiemy przez tę nazwę kompozycję złożoną z gałęzi palmy daktylowej (lulaw), trzech gałązek mirtu (hadasim)i dwóch witek wierzbowych (arawot). Czwartym elementem arba minim jest etrog - rodzaj cytryny. Etrog i lulaw powinny charakteryzować się ściśle określonymi cechami, a ich wybór jest dla pobożnego Żyda prawdziwą sztuką. Nakaz sporządzania lulawu pochodzi z Biblii: "Weźcie sobie pierwszego dnia owoce pięknych drzew, liście palmowe, gałązki gęstych drzew i wierzb nadrzecznych. Będziecie weselić się przed Panem Bogiem waszym przez siedem dni."(Księga Kapłańska 23,40). Podczas święta, gdy recytowany jest Halel (odpowiednie Psalmy), obchodzi się bimę (podest służący do odczytywania Tory), potrząsając jednocześnie arba minim w cztery strony świata, a także w górę i w dół, przy czym lulaw trzymany jest w prawej ręce, a etrog w lewej. Potrząsanie we wszystkich kierunkach symbolizuje bożą wszechobecność.

Według Miszny pierwszego dnia Sukot można posługiwać się tylko własnym arba minim, natomiast później można je pożyczyć. Od tego przepisu istnieje jednak odstępstwo zilustrowane przez Talmud w następujący sposób : "razu pewnego znajdowali się na okręcie Rabi Gamaliel, Rabi Jehoszua, Rabi Eleazar ben Azaria i Rabi Akiba, a tylko jeden Rabi Gamaliel był w posiadaniu lulawu, który kupił za tysiąc zuzów (moneta starożytna - przyp.aut.). Tedy wziął go Rabi Gamaliel, a dopełniwszy powinności, podarował go Rabi Jehoszui; i wziął go Rabi Jehoszua, a dopełniwszy powinności, podarował Rabi Eleazarowi ben Azaria; i wziął go Rabi Eleazar ben Azaria, a dopełniwszy powinności, podarował Rabi Akibie; i wziął go Rabi Akiba, a dopełniwszy powinności, oddał z powrotem Rabi Gamalielowi". (Traktat Sukka 41b, za Regina Lilientalowa, "Święta żydowskie" str 277).

Wiele jest interpretacji symbolicznych arba minim. Jedna z nich tłumaczy, że te cztery rośliny symbolizują cztery rodzaje Żydów: etrog, ponieważ pachnie i nadaje się do jedzenia, symbolizuje Żyda, który zna Torę i przestrzega przykazań. Palma nie wydziela zapachu, ale daje smaczne owoce - symbolizuje ona Żyda który nie zna Tory, ale dobrze postępuje. Mirt pięknie pachnie, ale nie ma wartości odżywczych. Można go więc porównać do Żyda, który zna Torę, ale nie spełnia przykazań. Czwarta zaś - wierzba nie posiada ani owoców ani zapachu, dlatego symbolizuje Żyda, który ani nie zna Tory, ani nie przestrzega jej przykazań. Wszyscy oni składają się jednak na społeczeństwo, które nie jest idealne, ale w którym dla każdego jest miejsce.
Hoszana Raba

Siódmego dnia święta Sukot przypada Hoszana Raba. Nazwa ta pochodzi od fragmentu modlitwy "Hoszana" - "Zbaw nas, prosimy", który powtarza się tego dnia szczególnie często. Jest to bowiem dzień, podczas którego dobiega końca sąd nad ludźmi rozpoczęty w Nowy Rok - Rosz HaSzana. Dlatego liturgia Hoszana Raba jest tu podobna do liturgii Jom Kipur. Centralnym obrzędem jest siedmiokrotne okrążenie bimy z lulawem i etrogiem podczas modlitwy o dobre plony. Oprócz lulawu używa się wówczas dodatkowych witek wierzbowych, bijąc nimi o ziemię tak długo, aż nie zostanie na nich żaden listek. W taki sposób pokazuje się, co stanie się z naturą, jeśli Bóg nie ześle deszczu. Istnieje zwyczaj, aby spędzać noc święta Hoszana Raba na modlitwie i czytaniu Pism Świętych, przede wszystkim Księgi Powtórzonego Prawa.
Szmini Aceret

"Ósmego dnia będzie dla was zgromadzenie świąteczne i nie możecie wykonywać żadnej pracy" (Księga Liczb 29,35) - ósmy dzień Sukot traktowany jest jako odrębne święto - aceret, a jego charakterystyczną cechą jest modlitwa o deszcz - tfilat geszem. W starożytnym a także w dzisiejszym Izraelu deszcz jest bardzo ważny - bez niego nie można liczyć na udane plony. Dlatego począwszy od Szmini Aceret (początek jesieni) aż do Pesach (na wiosnę) do modlitwy codziennej włącza się modlitwę o deszcz.

W tym dniu odmawia się również modlitwę za zmarłych - Izkor, ponieważ według rabinów ostatni dzień wielkich świąt (Jom Kipur, ósmy dzień Pesach, drugi dzień Szawuot) jest odpowiednim do tego momentem.
Simchat Tora

Simchat Tora (Radość Tory) jest świętem, które przypada dziewiątego dnia Sukot w diasporze, a w Izraelu obchodzi się je razem ze Szmini Aceret. Dobiega wtenczas końca roczny cykl odczytywania Tory w synagodze i jednocześnie zaczyna się nowy. Czytanie kończy się na ostatnich wersetach Deworim (Księgi Powtórzonego Prawa) i zaczyna od nowa od Bereszit (Księgi Rodzaju). Jak każe zwyczaj, osoba wywołana do odczytania ostatniego fragmentu Tory nazywana jest Chatan Tora ("oblubieniec Tory"), a osoba zaczynająca czytanie od Księgi Bereszit - Chatan Bereszit. Święto przebiega w ten sposób, że wieczorem wyjmuje się z aron ha-kodesz wszystkie zwoje, zostawiając na ich miejscu zapaloną świecę jako symbol niegasnącego światła Tory. Mężczyźni obnoszą zwoje wokół bimy z radosnym śpiewem i tańcami, wykonując w ten sposób siedem okrążeń - hakafot. Uroczystość trwa niekiedy kilka godzin i różni się zasadniczo od innych świąt tym, że do części przeznaczonej dla mężczyzn zaprasza się również kobiety i dzieci, które są również dopuszczone do noszenia Tory, śpiewu i tańca w wesołej procesji. Obrzęd powtarza się następnego ranka. Przed wywołaniem "oblubieńców" wszyscy dorośli Żydzi płci męskiej odmawiają po kolei błogosławieństwo nad Torą. Któryś z dorosłych zwołuje także wszystkie dzieci na bimę pod swój talit (szal modlitewny), by powtórzyły za nim formułę błogosławieństwa. Zwyczajowo cała kongregacja podejmowana jest przez owych dwóch "oblubieńców" przyjęciem na cześć Simchat Tora.
Paulina Biskup

6 października 2009




http://www.szabaton.kielce.eu/

Polska Rada Chrześcijan i Żydów
we współpracy z Laboratorium WIĘZI
zaprasza do udziału w wydarzeniach w Lublinie, Kielcach i Warszawie
z udziałem gości Rady - przedstawicieli Międzyreligijnej Rady Koordynacyjnej w Izraelu
15-18 października 2009 r.
 
Lublin
czwartek, 15 października, godz. 17.00
Wykłady na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim
Collegium Norvidianum KUL, Aleje Racławickie 14, sala 208
Wprowadzenia:
abp prof. Józef Życiński, metropolita lubelski
rabin Michael Schudrich, naczelny rabin Polski
Wykłady:
rabin prof. Yehoyada Amir, Hebrew Union College, Jerozolima
Żydzi wobec chrześcijaństwa
rabin dr Ron Kronish, Międzyreligijna Rada Koordynacyjna w Izraelu
Cele dialogu międzyreligijnego
rabin Yehuda Gilad, Jesziwa Maale Gilboa
Izraelscy Żydzi wobec Polski
bp dr Mieczysław Cisło, Rada Episkopatu ds. Dialogu Religijnego
Katolicy wobec Żydów i judaizmu
Podsumowanie:
ks. prof. Alfred Wierzbicki, Archidiecezjalne Centrum Dialogu Katolicko-Żydowskiego
Współorganizatorzy:
Archidiecezja Lubelska
Laboratorium WIĘZI
 
KIELCE
piątek, 16 października
godz. 10.00
Marsz modlitwy
wyrusza spod ratusza kieleckiego, ul. Rynek 1
godz. 11.45
Współczesna tożsamość katolicka, współczesna tożsamość żydowska
sesja wyjazdowa Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów
Dom Środowisk Twórczych, ul. Zamkowa 5
Prowadzenie:
ks. dr Wiesław Dawidowski OSA, prof. Stanisław Krajewski
współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów
Wystąpienia:
ks. prof. Henryk Witczyk, Katolicki Uniwersytet Lubelski
Współczesna tożsamość katolików w Polsce
rabin Yehuda Gilad, Jesziwa Maale Gilboa
Tożsamość żydowska w żydowskim państwie demokratycznym
Avigail Moshe, Międzyreligijna Rada Koordynacyjna w Izraelu
Tożsamość młodej izraelskiej Żydówki
Zbigniew Nosowski, Laboratorium WIĘZI
Tożsamość świeckiego katolika w Polsce
Sesja jest częścią programu Szabatonu – zob. www.szabaton.kielce.eu
Organizatorzy Szabatonu:
Prezydent Miasta Kielce Wojciech Lubawski
Stowarzyszenie im. Jana Karskiego
Współpraca:
Żydowskie Muzeum Galicja w Krakowie, Michael H. Traison Fund for Poland
 
WARSZAWA
niedziela, 18 października
godz. 16.00
Modlitewne spotkanie chrześcijan i Żydów
Wspólna Radość Tory
dolny kościół św. Andrzeja Boboli, ul. Rakowiecka 61
Komentarze do słów Tory:
rabin prof. Yehoyada Amir, Hebrew Union College, Jerozolima
ks. dr Wiesław Dawidowski OSA, Polska Rada Chrześcijan i Żydów
Wspólna modlitwa słowami psalmów
Moja droga do dialogu:
rabin dr Ron Kronish, Międzyreligijna Rada Koordynacyjna w Izraelu
godz. 17.30
Sympozjum teologiczne
Geografia wiary. Świętość miejsca i przestrzeni
aula Papieskiego Wydziału Teologicznego „Bobolanum”
Referaty:
rabin Yehuda Gilad, Jesziwa Maale Gilboa, Izrael
ks. prof. Henryk Seweryniak, UKSW, Laboratorium WIĘZI
rabin prof. Yehoyada Amir, Hebrew Union College, Jerozolima
dr Krzysztof Dorosz, Kościół ewangelicko-reformowany
Patronat
Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent miasta stołecznego Warszawy
abp Kazimierz Nycz, metropolita warszawski
rabin Michael Schudrich, naczelny rabin Polski
bp Mieczysław Cisło, przewodniczący Rady Episkopatu Polski ds. Dialogu Religijnego
Współorganizatorzy
Centrum Myśli Jana Pawła II
Laboratorium WIĘZI – Instytut Analiz Społecznych i Dialogu
Papieski Wydział Teologiczny w Warszawie Sekcja „Bobolanum”

WYBÓR


To słowo jest dla mnie kluczem do dzisiejszej Ewangelii o Marcie i Marii. Zwróciłam na nie uwagę jakoś dopiero dziś.
Myślę, że człowiek ma zawsze skłonności do łagodzenia Słowa, do interpretowania tak jak jest wygodniej, żeby za dużo od siebie nie wymagać, no bo kontemplacja to dla innych, bo słowo mistyka to takie jakieś niewyraźne, górnolotne, że nie da się nie "działać" w życiu....
I ta biedna Maria, o której Jezus jasno mówi, że obrała najlepszą cząstkę (śmieszne to liturgiczne tłumaczenie), jest często dla nas powodem do wyrzutów sumienia. No kto jest w stanie powiedzieć sobie: ja widzę siebie w osobie Marii? (ale nie życzeniowo, że tak by się chciało). Natomiast większość stwierdzi, że jest w nas Marta.... Ale gdzieś podskórnie czuje się, że faktycznie ta Maria to ma lepiej, siedzi sobie, skupiona na Tym, którego kocha, z Którym jest jej dobrze.... Marta chyba też to tak widzi.
Ile jest prób pogodzenia tych dwóch postaci, że życie czynne i kontemplacyjne jest najdoskonalsze, że zawsze jest w każdym z nas coś z Marty i Marii....

A dla mnie dziś Maria jest naprawdę bohaterką. Bo ona dokonała wyboru. Obrała...
W Biblii Paulistów: wybrała. Dla tych wykształconych: ἐξελέξατο.
Miała wybór. Nie była skazana "łaską wlaną" na siedzenie przy Jezusie, bo przydałby się taki przykład w Ewangelii. Nie, jasno Jezus mówi, że wybrała, czyli: miała inną możliwość.
Czy wybrała to co łatwiejsze? Po samej reakcji Marty widać, że tym wyborem naraziła się swojej siostrze. Zazdrość, złość, pretensje, ale chyba przede wszystkim niezrozumienie ze strony Marty, no bo przecież ona się męczy, bo zamiast zrobić coś, co logicznie powinno być zrobione, pomóc starszej siostrze, to Maria sobie siedzi.

I co mnie urzekło najbardziej? Ta wolność Marii. Wolność dokonania wyboru. Wolność od tego co być powinno, jak być powinno. Wolność od oczekiwań osób wokół. Wolność od Marty....wolność w byciu z Jezusem. Jakby określenie własnej tożsamości przez wybór tego co jest najdroższe sercu.
I chyba tego nie zostanie pozbawiona....Chociaż, nie wierzę, że przyszło jej to z łatwością.


Diego Velazquez