13 kwietnia 2015

Żeby nie było tylko tak pobożnie, choć zawsze po Bożemu ;) - Ludzie Izraela

Dla tych, co korzystają z tego bloga nie tylko pod kątem wspominania odwiedzanych miejsc świętych - dla kogo bądź!
Chce bardzo polecić stronę, która wg mnie jest re-we-la-cyjna!
Super pomysł i aż dziwię się, że jej nie wymyśliłam ja! No ale nie można robić wszystkiego w życiu ;).
To tak jak z oglądaniem zdjęć z Izraela. Uwielbiam oglądać zdjęcia z Izraela robione przez innych. Każdy ma inne spojrzenie i każdy na jakiś inny szczegół zwróci uwagę.
I tak jest też z tym bogactwem internetowym. Można znaleźć wiele o Izraelu i nie starczy życia by wszystko tu zamieścić, ale tej stronie wypada poświecić choć jeden wpis na blogu:


Izrael Friendly, http://www.izraelfriendly.pl/

12 kwietnia 2015

Bóg jest przerażająco wolny




Jezus wiedział, że Judasz go zdradzi. Nie zamknął jednak drzwi tak, żeby Judasz nie umiał otworzyć. A przecież był dobrym cieślą. Nie powiedział jego imienia innym, żeby wytłumaczyli mu ręcznie, że tak się nie robi, albo, żeby zrobili ściepę i dali mu 50 srebrników, skoro mu zależało na kasie. Ani nawet nie wziął go na bok i nie nastraszył: "Judaszu, jak mnie zdradzisz, to się powiesisz". Jezus powiedział do Judasza jedno z najbardziej absurdalnych zdań w historii relacji: "Co masz czynić, czyń prędzej".
Bóg jest przerażająco wolny. Ale jeśli wolność nas nie nauczy, to czy przymus nas wyzwoli?

Te słowa ks. Wojtka Węgrzyniaka wciąż do mnie powracają…zwłaszcza to ostatnie zdanie: Ale jeśli wolność nas nie nauczy, to czy przymus nas wyzwoli?

Myślę zwłaszcza o życiu zakonnym, gdzie tak wiele razy przełożony ma przed sobą dylemat: powiedzieć czy nie powiedzieć? Zwrócić uwagę czy nie zwracać? Zareagować czy pozostawić?
Myślę o życiu zakonnym bo to moja codzienność. Ten dylemat, czy pozostawić drugą osobę tak wolną jak wolną ją pozostawia Bóg?
Tylko czy Bóg naprawdę nie mówi nic? Patrząc na moje własne życie wiem, że mówi. Mówi przez Słowo, mówi przez mądrość Kościoła, mówi przez osoby, mówi przez cierpienie…

Ale myślę, że to dotyczy także każdego człowieka, także nie "związanego" ślubem posłuszeństwa.
My jako osoby zakonne ślubujemy, ale jak bardzo ludzie muszą dosłownie żyć w posłuszeństwie na co dzień wobec rzeczywistości jaka ich otacza. I wiele razy są bardziej nie-wolni niż my pod "jarzmem-darem" ślubu.

Dziś Tomasz - bliźniak nas wszystkich z brakiem wiary, jest tak bardzo wolny w swoim wyznaniu, że nie wierzy! Co z tego, że jest jednym z Dwunastu? Ale mówi o tym głośno…Czy to co mówi, nie jest znakiem jak wielkie było jego pragnienie wiary, że chce aż zobaczyć rany Jezusa? Nie usłyszeć Jego głos, nie zobaczyć Jego twarz, ale dotknąć Jego ran!
Oby wolność, która obdarza nas Bóg rodziła w nas tak wielkie pragnienia!

5 kwietnia 2015

Wielkanocny PR


Czasami świętowanie nawet takich wydarzeń jak Zmartwychwstanie Jezusa nie jest takie łatwe…i oczywiste. "No to Jezusa zmartwychwstaliśmy i biedny znów musi żyć" jak to powiedział dziś jeden z naszych księży-gości przy uroczystej kolacji. Ano! Jezus to nowe życie objawia w zaskakujący sposób czasem. Zdarza się, że przychodzi smutek. Z różnych powodów. Samotności, przebiegu wydarzeń, którym trzeba się podporządkować wbrew swojej woli, uciążliwego towarzystwa, niezgody w rodzinie, i tak dalej i tak dalej. I chyba najważniejsze aby nie zatrzymać się na tych uczuciach, ale szukać drogi wyjścia ku radości. I odczytywać te małe znaki Jezusa, jakie pozostawił: pusty grób, chustę złożoną obok, aniołów…tak i teraz nadal pozostawia nam znaki swojego Zmartwychwstania.
Może takim znakiem być dobre słowo, ale dobre to nie takie, które nas pochwali ale takie, które da nam życie kiedy zatrzymamy się chwile dłuższą nad nim. Takie jak to:"Cieszę się, że Bóg mnie kocha. Chciałbym żeby mnie uzdrowił, ale nie uzdrawia. Ale kocha mnie. Dziękuję Mu za to". Niby niewiele. A jednak to jest Zmartwychwstanie.
Podzielił się dziś jeden kapłan ze mną swoim kazaniem wielkanocnym, ale nie chciał mi tego napisać a tylko opowiedział co mówił do ludzi, kiedy zobaczył w kościele na Mszy, że nie mają na twarzach radości paschalnej. I mówił o wielkanocnym PR: Pokora i Radość. Aby mieć tę pokorę oddania grzechów Bogu, przyjęcia Jego przebaczenia, a nie trzymać się z całych sił, bo to mój grzech! To jest pokora z której rodzi się właśnie ta  wielkanocna radość!!!
To, że Jezus Z-mar-twych-powstał to wiemy na 100%. Ale że to są moje "mary" to nie jest dla każdego takie oczywiste. A potrzeba abyśmy też powstali!
Wnętrze pustego Grobu Jezusa - Jerozolima