26 marca 2016

Apostolstwo modlitwy przed Najśw. Sakramentem w int. pokoju na świecie

Myślę, że jest wiele osób, które szczególnie modlą się o pokój na świecie. Kilka dobrych lat temu powstał ołtarz zwany Tryptykiem Jerozolimskim, aby służyć w Jerozolimie przy IV stacji tym, którzy tam zatrzymają się na modlitwę przed Najśw. Sakramentem. A modlitwa ta miała właśnie szczególnie obejmować świat wypraszając pokój. Do tej pory powstało już wiele miejsc gdzie Stowarzyszenie Królowej Pokoju pozostawiło ślad swojej działalności właśnie w postaci monstrancji czy ołtarzy, w których czci się Jezusa Eucharystycznego. O tym można poczytać bezpośrednio na stronie Communita Regina della Pace.
To piękne dzieło apostolskie zostało wyróżnione w jeszcze jeden niesamowity sposób. Otóż kolejny ołtarz, który przeznaczony jest do Rwandy, będzie "uczestniczył" w Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie. To piękne dzieło jest w trakcie realizacji i na pewno potrzebuje wsparcia modlitewnego.
Można o tym przeczytać tu: http://www.krakow2016.com/12-gwiazd-w-koronie-krolowej-pokoju

10 marca 2016

W Betlejem, gdzie Jezus zawsze był adorowany

Kilka dni temu powróciłam z kolejnego wyjazdu z grupą do Ziemi św. Co dzień prawie dowiaduję się z mediów izraelskich, ale także od moich przyjaciół z Ziemi św., że wciąż mają miejsce napaści na ludzi. Ale przyznam szczerze, że oprócz większej ilości wojska czy policji, nie zauważyłam żadnych sytuacji zagrożenia czy niebezpieczeństw podczas naszego podróżowania. Gdyby faktycznie było stałe zagrożenie to pewnie grupy pielgrzymów nie byłyby w ogóle wpuszczane do Izraela.
Wiadomo, niektórych wypadków nie da się przewidzieć. Ale tak małej ilości pielgrzymów w Ziemi św. to ja jeszcze nie widziałam. Podczas ferii zimowych podobno było zatrzęsienie Polaków. Teraz i Polaków nie widać było prawie wcale. Oczywiście my na tym skorzystaliśmy o tyle, że nie trzeba było stać w kolejkach do Grobu Jezusa czy do Groty Narodzenia. Ale te pustki dla mnie są jednak  przygnębiające...a tym bardziej dla mieszkańców Ziemi św.
Podczas naszego pielgrzymowania spotkałam przyjaciół z Polski, pana Mariusza Drapikowskiego i pana Piotra Ciołkiewicza, którzy ze swoimi pracownikami i przyjaciółmi z Polski przewozili właśnie Tryptyk Jerozolimski do Betlejem. Niestety historia tego szczególnego ołtarza, pierwszego z 12 jakie mają powstać, jest dość skomplikowana. Wstawiony był w 2009 roku do Kościoła Ormian Katolików w Jerozolimie, gdzie rozpoczęła sie Adoracja w int. pokoju w Ziemi św. i na świecie. Niestety, ołtarz ten został zamknięty już jakiś czas temu, stąd została podjęta decyzja o przeniesieniu go tam, gdzie będzie służył do Adoracji Najśw. Sakramentu.
W Betlejem, w Grocie Mlecznej, już od kilku lat (od 2007 r.) modlą się przed Najśw. Sakramentem dzień i noc wystawionym uroczyście, Siostry Wieczyste Adoratorki od Najśw. Sakramentu. I tam właśnie, do swojej kaplicy, która w ciągu dnia jest także udostępniona dla pielgrzymów, siostry przyjęły Tryptyk Jerozolimski.
Jak to powiedział o. Bernard, benedyktyn z Syjonu: Jezus w Betlejem zawsze był adorowany, a w Jerozolimie prześladowany i skazany na śmierć.
Także niech nie będą zaskoczeni ci, którzy nie znajdą już ołtarza pana Mariusza Drapikowskiego w Jerozolimie przy IV stacji, bo jest on w Betlejem, w Grocie Mlecznej...


7 marca 2016

Powroty z Ziemi obiecanej

Powrót jak każdy inny do codzienności. Ale jednak czuje się jakiś ciężar świętości ziemi świętej. Czemu ona jest święta? Chyba tym wzruszeniem pielgrzymów. Ile serc odczuwa tę tęsknotę za Bogiem? I tam otwiera się serce i napełnia czymś chyba do końca niewyrażalnym.
To chyba takie uczucie jakiego mógł doświadczyć syn marnotrawny...powracamy do Ojca czując się najemnikami a otrzymujemy synostwo. I te granice ziemi świętej przebiegają w naszych sercach...w sercach żydów, muzułmanów i naszych, chrześcijańskich. Tam najbardziej widać, że te granice nie dzielą, ale jednoczą. W mieście pokoju, Jerusalem...