24 lipca 2009

Dzień skupienia













A jakże!
jakby nie było miesiąc temu trzęsłam się z nerwów na lotnisku. Trzeba podziękować za ten czas KOMUŚ, trzeba zadać sobie kilka pytań, dać kilka odpowiedzi....

Oczywiście znalazłam na to przedsięwzięcie miejsce szczególne, bo eremy na Górze Oliwnej - tu podziękowania dla Tomka, który mi o tym powiedział, że jest taka możliwość zatrzymania się tam na rekolecje czy dzień skupienia.... Jak było? Fotografie niech powiedzą o tym co zewnętrzne (tu kilka, a reszta w galerii). To co głębiej... i tak niewyrażalne w pełni....




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz