26 lipca 2009

Wycieczka





Zaskoczyła nas dziś Iris na zajęciach z hebrajskiego. Iris to ta piękna żydowska kobieta w kolorowej chustce na głowie...Bardzo piękna osoba, chociaż nie będzie nas już uczyła. No ale wycieczka była ciekawa w pewnym sensie. Czekałam na "mocniejsze" reakcje na mój widok w dzielnicy gdzie byliśmy, ale obyło się bez ceremonialnych tfu, tfu ;) Oswoiłam sie przynajmniej trochę z tamtym terenem, zresztą bardzo pięknym, choć nie ma jak Stara Jerozolima...Posłuchaliśmy trochę o powstaniu nowej części miasta. Nie zabrałam niestety aparatu, stąd korzystam ze zdjęć Nancy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz