6 sierpnia 2009

Ananas





Dostałyśmy pięknego kwiatka z owocem od naszego Egzarchy. Pewnie jutro go schrupiemy.....a potem zasadzimy nowy! I naprawdę nie jest sztuczny ;)

2 komentarze:

  1. hmm wyglada ładnie ;-)
    w Lublinie u mojej mamy rośnie sobie taki jeden posadzony po schrupaniu...
    ...
    czekaj czekaj Egzarcha czyli że nie kard. Nerses Bedros tylko ks. Raphael Minassian ?
    znany w Polsce ze wsparcia dla Tryptyku Jerozolimskiego?
    staram się połapać ;-)
    hmm fajnych ludzi tam spotykasz i jeszcze dostajecie od nich kwiaty...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, Raphael Minassian, bo on jest biskupem tego miejsca i jakby naszym bezpośrednim przełożonym, jest bp ormiańskim.Znany ze wsparcia, bo ten Tryptyk jest właśnie w naszym kościele, i to jest takie ogromne Tabernakulum, które otwiera się na czas Adoracji, czyli na cały dzień.Czyli tego Egzarchę spotykamy każdego dnia, tak po prostu.

    OdpowiedzUsuń