21 września 2009

Com Gdalia - Post Gedaliasza

U nas święto św. Mateusza Apostoła, a u innych:


Święto Com Gedalia, czyli dzień postny upamiętniający tragiczną śmierć Gedaliasza, przypadające na dzień 3 Tiszri, a zatem zaraz następnego dnia po Rosz HaSzana, doskonale wpisuje się w pokutną atmosferę Jamim Noraim-Dni Lęku trwających od Rosz HaSzana po Jom Kippur.

W kalendarzu żydowskim jest 5 świąt będących dniami wielkiego postu, z których każdy upamiętnia przeszłe ogólnonarodowe tragedie, katastrofy. Postne dni są z reguły dniami pokuty za grzechy obecne, oraz za grzechy ojców, które doprowadziły lub przyczyniły się do owych katastrof. Według judaizmu każda jednostka odpowiada za grzechy narodu, a naród za grzechy jednostki, są to więc dni solidarnego dźwigania nawzajem swych grzechów. Aż trzy z tych wielkich postnych dni- zimowy Post 10tego Tewet, oraz dwa letnie: Post 17tego Tammuz i Post 9 Aw- nawiązują do zniszczenia duchowego centrum judaizmu, jakim była Bet HaMikdasz- jerozolimska Świątynia. Wiosenny Post 13 Adar upamiętnia modlitwy i post królowej Estery oraz całej społeczności żydowskiej w czasie grożącej Żydom w Persji narodowej eksterminacji. I w tym kontekście jesienny Post 3 Tiszri, upamiętniający tragedię jednej niewielkiej społeczności skupionej wokół Gedaliasza, odbiega od pozostałych. W obliczu tamtych tragedii, niepomyślny los Gedaliasza i jego małej społeczności żydowskiej w Mispa wydaje się relatywnie dużo mniej znaczący. Dlaczego jednak nabrał cech katastrofy ogólnonarodowej, porównywalnej do zburzenia Świątyni?

Talmud w traktacie Rosz HaSzana wyjaśnia, że ”3 Tiszri [to] dzień, w którym Gedaliasz syn Achikama został zabity, i my [tego dnia] pościmy, ponieważ śmierć sprawiedliwego jest porównywalna do zniszczenia Domu Pańskiego” Ale, przecież wielu sprawiedliwych umarło, a jest rzeczą niemożliwą by na pamiątkę każdego z nich ustanowić dzień postu. Zabójstwo Gedaliasza, jeśli spojrzeć na kontekst historyczny w jakim miało ono miejsce, choć dotyczy niewielkiej społeczności, miało rzeczywiście wielkie znaczenie, które można przyrównać do upadku duchowego centrum. Była to bowiem nie tylko porażka samego Gedaliasza i jego zwolenników, ale był to owoc utraty duchowości narodowej. Gedaliasz bowiem został zamordowany nie przez człowieka z obcego narodu, ale przez pobratymca, w czasie Jamim Noraim- Dni Lęku, tuż po święcie Rosz HaSzana a przed Jom Kippur, kiedy to każdy Żyd był szczególnie zobowiązany do stronienia od wszelkich złych uczynków, do dokonania pokuty i skruchy za wszelkie popełnione grzechy. A jednak Ismael syn Netaniasza tego nie uczynił. Jego występek był zlekceważeniem Tory i Boga, w czasie w którym naród najbardziej potrzebował Boga, ducha skruchy i powrotu do słów Tory. Wysiłek tej garstki Żydów skupionych wokół Gedaliasza został zniweczony.


Historia tego brutalnego morderstwa rozegrała się w czasie gdy Izrael został podbity przez Chaldejczyków, na których czele stał słynny król Nabuchodonozora, mający swą stolicę w Babilonie, za czasów izraelskiego proroka Jeremiasza. Był to okres powszechnego odstępstwa narodu izraelskiego od tory i z tego powodu, jak głosił w swym posolstwie do narodu Jeremiasz, Bóg wydał Izraela w ręce króla Babilońskiego, który uprowadził mnóstwo Żydów do niewoli. Jeremiasz wezwał naród, aby zaniechał wszelkiego buntu przeciwko Chaldejczykom, gdyż żadna rebelia się nie powiedzie; raczej winni przyznać się do swych przewinien, dokonać skruchy, pokuty i czekać na czasy, w których Pan wspomni o swoim ludzie i ześle wybawienie. Część Żydów w ucieczce przed wojskiem chaldejskim udała się na wygnannie do sąsiednich krajów, część rozproszyła się po górach.


Król Nabuchodonozor pozostawił w ziemi izraelskiej niewielką garstkę Żydów w okolicach miasta Mispa. Gedaliasza mianował ich przełożonym, odpowiedzialnym za wszystko co się w społecznośsci działo. Pozostawił też w tych okolicach część swych żołnierzy, aby nadzorowali społeczność Gedaliasza. Gedaliasz pozostawał pod wpływem poselstwa proroka Jeremiasza i nawoływał ludność żydnowską do zaniechania wszelkich prób buntu, wezwał, aby nie obawiali się krola babilońskiego, by wrócili z gór i w spokoju uprawiali swe winnice. Dzięki działalności Gedaliasza społeczność w Mispie powoli rozrosła się, w spokoju kultywowała żydowską religię i wielbiła Boga izraelskiego. Ludność powoli powracała z gór i przyłączyła się do Gedaliasza. Było to miejsce nadziei na lepszą przyszłość. Maleński skrawek ziemi, nad którą Pan się ulitował i pozwolił odrodzić tu życie po trudach wojny i zniszczeń. To było jak błogi spokój po burzy.


Ismael syn Netaniasza należał do stronnictwa przeciwnego prorokowi Jeremiaszowi i Gedeliaszowi. Jeszcze zanim król babiloński ze swym wojskiem uderzył na Jerezolimę, Ismael wzywał do zawarcia przymierza z królem Ammonitów- odwiecznych wrogów Izraela, i do zbrojnego oporu przeciwko Chaldejczykom. Po zdobyciu Jerozolimy Ismael uciekł na dwór Baalisa- króla Ammonitów. Szpiedzy donosili o tym co dzieje się w Izraelu, także o postępach i sukcesach działalności Gedaliasza.


Dlaczego Ismael postanowił podnieść rekę na rodaka? Na pierwszy rzut oka mogłoby się nawet zdawać, że kierowała nim szlachetna idea, okazał się być patriotą i chciał walczyć przeciwko okupantowi, tymczasem Gedaliasz za głosem Jeremiasza zaakceptował okupację Izraela. Ale to tylko na pierwszy rzut oka. Ismael nie przybył do Mispy z wojskiem ammonickim by stoczyć walkę z Chaldejczykami. Nie przybył też z planami wzniecenia powstania, i nie po to, by w patriotyźmie- tak jak go w danej chwili pojmował wedle swego najszczerszego sumienia- z płomienną mową zwrócic się do Żydów i przekonać ich o konieczności powstania. Przybył w jednym celu: zabić Gedaliasza i jego dzieło.


Gdy Ismael pojawił się w Mispie Gedaliaszowi natychmiast o tym doniesiono. Poinformowano go także, że Ismael przybyłz misją od króla ammonickiego, by zabić Gedaliasza i zaproponowano mu, aby uprzedził atak i zlecił zabójstwo Ismaela. Prawość z jaką Gedaliasz postąpił wobec Ismaela jeszcze bardziej potęguje grzech tego ostatniego. Gedaliasz uznał te pogłoski za “lashon hara”- złą, oszczerczą mowę i nie dał im wiary. Przecież właśnie trwało święto Rosz HaSzana, zbliżało się święto Jom Kippur, był to czas, w którym wszyscy Żydzi dokonywali skruchy, pokuty, prosili Boga o przebaczenie, o miłosierdzie, odwracali się od swych grzechów. Dlaczego w takim czasie Żyd miałby się dopuścić morderstwa na współbracie?

Ismael jednak był już człowiekiem, któy utracił swą duchowość. W swej ocenie faktów i wydarzeń nie uwzględniał Boga, ani stosunku własnego i narodu do Tory. Nie dostrzegał grzechu i nieprawości w jakim pogrążył się Izrael, stąd nie mógł też dostrzec, że Izrael został przez Boga wydany w ręce Chaldejczyków z powodu swych grzechów. Ismael nie był człowiekiem gotowym przyznać, że naró zgrzeszył. Nie odczuwał potrzeby pokuty. Ponieważ utracił światło Tory, to co słuszne postrzegał jako błąd, a grzech wydał mu się tym, co słuszne.

Gedaliasz zaprosił Ismaela i jego towarzyszy na wieczerzę. Gdy Ismael i towarzyszący mu ludzie nasycili się tym, czym Gedaliasz ich ugościł i wieczerza dobiegała końca, Ismael i jego ludzie chwycili za broń, zamordowali Gedaliasza i wyrżnęli wszystkich Żydów oraz obecnych tam żołnierzy chaldejskich króla Nabuchodonozora.

Ludność Mispy dowiedziawszy się o tym morderstwie zarządziła post. Dlatego właśnie, co roku 3 Tiszri, Żydzi, idąc za przykładem dawnej społeczności w Mispie, poszczą z powodu śmierci Gedaliasza.

Ta niewielka resztka Żydów, których pierwotnie król babiloński nie uprowadził do niewoli, pozostawił w kraju praojców, po śmierci swego przywódcy Gedaliasza wpadła w popłoch i z obawy przed zemstą Nabuchodonozora postanowiła uciec do Egiptu. Odczuwając beznadziejnośc swego położenia i bezsilność opuścili swą ziemię i znów udali się w rozproszenie, szukać schronienia w innych krajach, takich jak Egipt.


Biorąc pod uwagę cały kontekst sytuacyjny w jakim dokonano morderstwa, oraz że dokonano tego w tak doniosłym- z punktu widzenia kalendarza świąt- czasie,w czasie wręcz kulminacyjnym dla duchowości narodu, to trudno nie zgodzić się z oceną mędrców żydowskich, że śmierć tego sprawiedliwego jest porównywalna do zburzenia Świątyni.


Siedem dni po morderstwie Gedaliasza Żydzi obchodzili Jom Kippur. Część z nich, gdzieś w drodze do Egiptu. Co mówili Bogu w swych modlitwach w czasie Jom Kippur?


Zaprawdę Panie, grzechy nasze i naszych ojców są wieksze niż się nam zdawało. Bo oto wśród nas popełnio wielkie zło, dzień pokuty stał się dniem grzechu. Zaprawdę jesteśmy prochem i pyłym i niczym przed Tobą. Zaprawdę słusznie nas wygnałeś do niewoli i to wszystko na nas tak spadło, tak że boimy sięmieszkać w ziemi naszych ojców. Ale teraz Panie zmiłuj się nad nami i wspomnij na nas w dniu Twego miłosierdzia i nie zapomnij, niech gniew Twój nie trwa wiecznie i w czasie właściwym zawróć nas do ziemi naszych ojców, abyśmy tam mogli Ciebie wielbić”


Com Gedalia, Post 3 Tiszri i wydarzenia związane ze śmiercią Gedaliasza mają na celu uświadomić znikomość ludzkich wysiłków w zakresie dcuhowości, duchową niestałość, grzeszny stan ludzi i konieczność odwoływania się do miłosierdzia. Po momentach duchowych wzlotów, może nadejść nasz wielki upadek, na podobieństwo Ismaela, który tuż po święcie Rosz HaSzana upadł tak nisko i popełnił grzech morderstwa. Z duchowych wyżyn można szybko wpaść w glębinę grzechu. Jak mówi przysłowie “znamy siebie na tyle na ile nas sprawdzono”, dlatego nikt nie powinien sądzić o sobie, że zło leży daleko od jego serca. Czujność jest niezbędna. Dlatego w dniu 3 Tiszri do modlitw dodaje się specjalne wątki (tzw modlitwa Anenu), zwój Tory w synagodze jest usuwany z arki, recytuje się Trzynaście Atrybutów Boga nawiązujące do Jego miłosierdzia oraz odczytuje się księgę Wyjścia 32:14, 34:1-10, na znak pokory, skruchy i odnowienia przymierza. Jeśli 3 Tiszri wypada w szabat, kiedy to nie należy pościć, post przesuwa się do niedzieli, 4 Tiszri.


Choć o Ismaelu Pismo nie wspomina by pokutował, to jednak człowiek wierzący wie, że może nisko upaść, ale jeśli pokutuje, to się podniesie. Jak to u proroka Izajasza czytamy: “Choćby wasze grzechy były czerwone jak szkarłat, jak śnieg zbieleją, choćby były czerwone jak purpura, staną się białe jak wełna” (Iz1:18)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz