9 października 2009

Komentarz do poprzedniego posta

Piękne święto żydowskie. Właśnie do moich uszu dochodzi ich śpiew.

Tylko to nie jedyny obraz tutejszej rzeczywistości.
Inny to taki, że muzułmanie nie mogli dziś wejść na modlitwę do Meczetu Skały. Z tego co wyczytałam, wpuszczano jedynie mężczyzn od 50 roku życia i kobiety. Sklepy pozamykane. Ogólnie cisza większa niż w inne dni.
Bardzo dużo żołnierzy na ulicach.
Od Święta Yom Kippur słyszy się coraz to nowe wiadomości o różnych wybrykach a to jednych, a to drugich. A to Żydzi weszli na teren świątyni (której nie ma) i zostali obrzucani kamieniami przez gorliwych muzułmanów. A to jakiś muzułmanin wjechał w grupę żołnierzy i zranił ileś tam osób a sam został zastrzelony. Policja mówi o ataku terrorystycznym.
Kilka dni temu wracam z pracy, a cała gromada dzieci arabskich, ok. 8-12 lat biegnie za grupą żołnierzy, woła coś za nimi i rzuca w nich czym popadnie....oryginalny widok, tym bardziej, że żołnierze wydawali się nie zwracać na to uwagi. Te dzieci były naprawdę małe.
W dzień Yom Kippur przechodziłam ulicą dzielnicy żydowskiej i tylko patrzyłam jak dzieci żydowskie obserwują: splunąć, czy nie splunąć....

No to kto chce tu przyjechać? Zrobiłam wystarczającą reklamę Jerozolimy?


Morning Brief: Tension runs high in Jerusalem

Tue, 10/06/2009 - 9:07am

Top story: Several thousand police have been deployed on the streets of Jerusalem for the Jewish holiday of Sukkot after two days of rioting at the site known as the Temple Mount to Jews and Haram al-Sharif to Muslims.

Around 30 people were injured last week when Palestinian rioters threw stones a group of visitors entering the complex. The rioters believed the visitors were Jewish extremists seeking to take over the complex, which house the al Aqsa mosque. The Israeli government says they were just tourists.

Rioting broke out again on Sunday and Monday and police closed the site to male worshippers under 50 after finding stockpiles of stones. The war of words has escalated as well with the Palestinian Authority accusing Israelis of trying to "Judaize" Jerusalem and the city's chief of police calling Palestinians "ungrateful" for rioting during Sukkot while order was maintained during Ramadan.

Palestinians barred from Old City

Israel has deployed extra troops around the al-Aqsa compound [AFP]

Israeli police have barred Palestinians protesting in defence of the al-Aqsa mosque compound from gaining access to Jerusalem's Old City.

Friday's increased restrictions on the mosque compound in occupied East Jerusalem follow a series of clashes that started late last month.

Men under the age of 50 have been prevented from accessing the mosque for the past six days.

Several hundred Palestinians, denied entry to the mosque, performed Friday prayers just outside the gates of the Old City as the heavily armed Israeli police deployed extra troops.

Palestinian leaders called on Friday for a one-day strike, as some suggested that the Israeli actions could spark a third uprising, or intifada, against the occupation.

Mahmoud Abbas, the Palestinian president who heads the Fatah movement, called the strike "to peacefully protest".

'Holy places'

The protest also sought to "proclaim the attachment of the Palestinian people to their holy places and to Jerusalem as the eternal capital of the independent Palestinian state".

Fatah accused Israeli forces of allowing rightwing Jewish extremists to enter the mosque compound while denying access to Muslims.

Security forces set up checkpoints around and within the Old City and were seen turning back Palestinians who do not live or work there.

But they were allowing in tourists and Jews wanting to pray at the Western Wall - also known as the Wailing Wall - just below the mosque compound.

Most shops in the Old City shut down, though some shop-owners complained about the strike.

"We need to strengthen our presence in Jerusalem, not weaken it," said Ramdan Abu Sbeeh, 32, a sweets-seller who defied the strike call.

A senior police official told public radio: "We have deployed thousands of people in Jerusalem and in the north of Israel following incitation by extremists."

Israeli police have accused the Islamic Movement of inciting tension and this week briefly detained its leader, Sheikh Raed Salah, whom they said had made "inflammatory statements".

Salah, who previously spent two years in Israeli prison, has repeatedly called in recent days for Muslims to "defend" al-Aqsa against Israel.

Ongoing clashes

Sherine Tadros, Al Jazeera's correspondent in East Jerusalem, said: "Despite the heavy police presence around the Old City we have still been hearing of skirmishes and clashes taking place around occupied East Jerusalem.

"We've also heard of a brewing situation taking place not far from the Old City where dozens of Palestinian protesters have been clashing for more than an hour with Israeli police forces. There are at least four Palestinians and five Israeli soldiers who were injured in those clashes. The protesters were subjected to tear gas by the Israeli police, that situation we are hearing has calmed down.

"All of these protests and skirmishes have been taking place today, as they have been throughout last week, because of Israel's continued restrictions on the al-Aqsa mosque. This has caused outrage not just in the territories but across the Muslim world.

"The Palestinians say it is yet another example of Israel asserting its occupation and presence here in the Old City. The Israelis are saying this is simply a security measure to keep the area safe," she said.

Gorąco na Wzgórzu Świątynnym


06-10-2009 / AP

Izraelska policja rozmieściła tysiące policjantów w okolicach jerozolimskiego Starego Miasta, chcąc zapobiec kolejnym starciom z muzułmańskimi manifestantami.


Meczet Al Aksa na Wzgórzu Światynnym w Jerozolimie /fot. Internet

Meczet Al Aksa na Wzgórzu Światynnym w Jerozolimie /fot. Internet

Wstęp na Wzgórze Świątynne, święte miejsce dla wyznawców judaizmu i islamu, jest dozwolony tylko dla muzułmanów powyżej 50. roku życia. Nie ma natomiast ograniczeń co do obecności na tym miejscu kobiet – poinformował policyjny rzecznik Micky Rosenfeld. Wstępu na wzgórze nie mają chrześcijanie i Żydzi.

Tymczasem przy Ścianie Zachodniej poniżej wzgórza zebrały się tysiące Żydów na modlitwy z okazji trwających przez tydzień świąt Sukot.

W ostatnich dniach w okolicach Wzgórza Świątynnego dochodziło do starć między policją a palestyńskimi manifestantami, wśród których rozpowszechniono informację, że żydowscy ekstremiści chcą sprofanować święte dla muzułmanów miejsca. Dzisiaj odnotowano tylko jeden incydent, gdy mała grupa Palestyńczyków obrzuciła kamieniami żydowskich wiernych poza Starym Miastem. Nikt nie został ranny – podał Rosenfeld.

Muzułmanie uważają wzgórze za miejsce wniebowstąpienia Mahometa. Mieści się tu meczet Al-Aksa oraz meczet Omara (meczet Kopuły na Skale) z charakterystyczną złotą kopułą – jedno z trzech najważniejszych miejsc islamu.

Wizyta na wzgórzu we wrześniu 2000 roku Ariela Szarona, wówczas przywódcy izraelskiej opozycji, spowodowała wybuch drugiej intifady – palestyńskiego powstania. Od 1967 roku wzgórze jest pod kontrolą Izraela, ale jest administrowane przez muzułmańską instytucję religijną.

VIDEO:

http://news.bbc.co.uk/2/hi/middle_east/8300009.stm

http://edition.cnn.com/video/#/video/world/2009/10/09/hancocks.jerusalem.tensions.cnn


Nie prowokować na Wzgórzu Świątynnym!


09-10-2009 / AP

Jeden z najbardziej znanych rabinów izraelskich stwierdził, że Żydzi nie powinni w ogóle wchodzić na Wzgórze Świątynne i że takie wizyty mogą sprowokować rozlew krwi.


Rabin Yosef Szolom Eljashiv /fot. Internet

Rabin Yosef Szolom Eljashiv /fot. Internet

Yosef Szolom Eljashiv powiedział prezydentowi Izraela Szimonowi Peresowi, że zgodnie z prawem żydowskim odwiedzanie Wzgórza Świątynnego, które określił jako „prowokacyjne”, jest zabronione i że może doprowadzić do przemocy i śmierci.
„Mówiłem to już dawniej i powtarzam teraz ponownie: oprócz aspektu halachicznego, jest w tym również element prowokacji narodów świata, która może pociągnąć za sobą rozlew krwi. To jest grzech, wiodący do następnego grzechu”.

Eljashiv, główny rabin Litwaków, żarliwie ortodoksyjnego odłamu judaizmu aszkenazyjskiego, przyjął Peresa we czwartek rano w swoim szałasie, w którym przebywa z okazji święta Sukkot, w jerozolimskiej dzielnicy zamieszkanej przez ultraortodoksyjnych Żydów Mea Szearim.

„Naród ma uszy, a ty musisz pozwolić, by twój głos był słyszany” – odpowiedział mu Peres. „Jesteś szanowanym mędrcem Tory, twój głos ma wielką wagę. Musimy mieć pewność, że twój głos zostanie wysłuchany”.

Było to pierwsze spotkanie prezydenta Peresa z rabinem Eljashivem. Na koniec wizyty rabin udzielił Peresowi swojego błogosławieństwa, życząc mu, by Bóg pomagał mu kierować narodem Izraela.

Wiele odłamów ultraortodoksyjnego judaizmu nie uznaje państwowości Izraela lub uznaje ją nie w pełni, powołując się na interpretację Tory, która mówi, że Izrael może się odrodzić dopiero po nadejściu Mesjasza. Większość radykalnie negujących państwowość Izraela stanowią chasydzi. Niektóre ich szkoły religijne odmawiają dotacji rządowych, by nie wchodzić w zależność od państwa. Inni tworza organizacje, które wprawdzie biorą udział w życiu społecznym Izraela (np. z sukcesem uczestnicząc w wyborach parlamentarnych i samorządowych), ale ich intencją jest walka ze świeckim państwem i ustanowienie "państwa Tory". Litwacy – to ruch wywodzący się z ortodoksyjnych, antychasydzkich kręgów żydowskich uczonych z Wilna. (Za JTA i własne)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz