25 lutego 2010

A jednak...

...rok upłynął od czasu jak zabrałam się za bloga. Wprawdzie data powstania jest z 2007 roku, ale posty zaczely sie pozniej...
Jak ją obchodzę? Tę rocznicę?
Jak widać - na szaro...
Na zewnątrz pada, wieje, zimno, ciemno i do domu daleko.

A w sercu też tak jakoś poszarzało.
Wielkopostnie.

2 komentarze:

  1. uu..a jednak cieszę się i gratuluję...Serdecznie pozdrawiam..cieplutko mimo szarugi..

    OdpowiedzUsuń
  2. rzeczywiście do domu daleko... ale tu u nas już nie jest tak ciemno na szczęście... pozdrawiam s.L

    OdpowiedzUsuń