17 marca 2010

Kustosz franciszkanów w Jerozolimie: nie ma intifady



ts (/KAP) / kw, 2010-03-18
Kustosz franciszkanów w Jerozolimie: nie ma intifadyGrafitti na murze w Beltejem; fot. Paweł Cebula, foto.ekai.pl
Kustosz franciszkanów w Ziemi Świętej o. Pierbattista Pizzaballa ufa, że rozruchy, do jakich doszło w tych dniach w Jerozolimie, nie przerodzą się w nowy konflikt z Palestyńczykami.
"Wprawdzie w Ziemi Świętej panuje napięta atmosfera, ale wierzę, że nikt nie chce kolejnej intifady, nawet jeśli już tego pojęcia używa”, powiedział o. kustosz 17 marca włoskiej agencji religijnej SIR.
Zwrócił przy tym uwagę, że w ruchu turystycznym nie ma żadnych ograniczeń. Również, niezależnie od konfliktu wokół żydowskich planów budowlanych w południowo-wschodniej Jerozolimie, budowa 68 nowych mieszkań dla rodzin chrześcijańskich nie napotyka na trudności.
16 bm. w Jerozolimie doszło do nowych starć między palestyńskimi demonstrantami a policją izraelską. Skrajne ugrupowania palestyńskie ogłosiły „Dzień gniewu” , protestując w ten sposób przeciw poświęceniu starej synagogi. Położona w żydowskiej dzielnicy jerozolimskiego Starego Miasta synagoga Churva znajduje się w odległości ok. 350 metrów od Meczetu Skały.
Większość dojść do Starego Miasta została zamknięta dla Palestyńczyków. Według miejscowych mediów, młodzi Palestyńczycy rzucali kamieniami i palili opony. Wielu demonstrantów aresztowano. Policja rozpędziła manifestantów, używając gazów łzawiących.
Mimo pojawiających się konfliktów, należy też odnotować pozytywne zjawiska. Na przykład, po raz pierwszy od 10 lat izraelscy piloci wycieczek i kierowcy autokarów mogą ze swoimi grupami wjeżdżać do Betlejem.
Według izraelskiego Ministerstwa Turystyki armia tego kraju zaakceptowała projekt, na mocy którego odpowiednie zezwolenia otrzymało 25 żydowskich przewodników z Izraela i tyluż kierowców autokarów. Przyczyni się to do normalizacji sytuacji turystów i pielgrzymów, powiedział niemieckiej agencji katolickiej KNA Raphael Ben-Hur z ministerstwa turystyki. Dodał, że decyzja ta to „mała rewolucja”.
Od czasu umów z Oslo z 1995 roku Betlejem, podobnie jak inne miasta na Zachodnim Brzegu Jordanu, leży na terenie Autonomii Palestyńskiej. Po wybuchu drugiego powstania Palestyńczyków – intifady 2000 roku - Izrael zabronił swoim żydowskim obywatelom wkraczania do Autonomii w obawie przed porwaniami. Od tamtego czasu wiele grup pielgrzymów i turystów, chcąc odwiedzić Betlejem lub Jerycho, musi zmieniać pilota i autokar.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz