7 maja 2010

Znalezienie drzewa Krzyża świętego

Dziś w Kustodii Ziemi Św. wspomina się moment odnalezienia drzewa Krzyża świętego.
Ojciec Antoni w swojej wielkoduszności zaproponował nam udział w Eucharystii, którą odprawiał w Krypcie  Św. Heleny w Bazylice Zmartwychwstania. Oczywiście skorzystałyśmy, jako że żadna z nas nie miałaby możliwości uczestniczenia w głównej uroczystości z udziałem Kustosza.
Było pięknie...



Podobno jednym z wielkich marzeń Heleny było odnalezienie Krzyża Świętego, który mógł znajdować się gdzieś pod murami posągów (ołtarzy) Jowisza i Wenery, jakie postawiono w II wieku na Golgocie z polecenia cesarza Hadriana. Z pomocą biskupa Jerozolimy Makarego udało się doprowadzić do usunięcia pogańskich monumentów, celem których było zatarcie śladów Męki Chrystusa, przeprowadzono wykopaliska i odnaleziono wówczas trzy krzyże. Tradycja głosi, że nie można było zidentyfikować, który z nich był tym, na którym poniósł śmierć sam Zbawiciel, dlatego też biskup Makary zaproponował przeprowadzenie pewnego eksperymentu. Otóż zaniesiono wszystkie trzy krzyże do pewnej ciężko chorej kobiety, po czym dotykano jej ciała kolejno jednym po drugim. Pierwsze dwa nie wyróżniały się niczym specjalnym, kiedy jednak przyłożono trzeci z krzyży do ciała chorej niewiasty, ta została nagle cudownie uzdrowiona. Zebrani nie mieli wątpliwości, iż to właśnie drzewo jest tym tak gorąco poszukiwanym Krzyżem Pańskim.
Wprawdzie nie mamy stuprocentowej pewności, że to właśnie za sprawą Heleny odnaleziono ten wielki chrześcijański skarb, to jednak tradycja głosi, że uradowana i wdzięczna Bogu Cesarzowa postanowiła wystawić w tym miejscu wspaniałą świątynię (Martyrium, czyli Męczenników, później nazwana bazyliką Świętego Krzyża), w której pozostawiła część Drzewa Świętego umieszczoną w srebrnej oprawie. Fragment bezcennej relikwii przesłała też synowi, który znów podzielił ją na dwie części, z których jedną umieścił w cesarskim skarbcu w Konstantynopolu, a drugą posłał do Rzymu, gdzie z jego rozkazu wzniesiono kościół pod nazwą Krzyża Jerozolimskiego (Santa Croce in Jerusalemme). Wkrótce święte relikwie podzielono na wiele małych części, tak aby jak najwięcej kościołów na świecie miało choćby jego niewielką cząstkę. Dziś największą część drzewa Krzyża Męki Chrystusowej posiada kościół świętej Guduli w Brukseli.
Augusta Helena nie poprzestała na wzniesieniu tylko jednej świątyni. Czerpała ze skarbca obficie i dzięki jej staraniu stanął jeszcze jeden kościół na Golgocie (Anastasis, czyli Zmartwychwstania Pańskiego) i kolejny w Ziemi Świętej, tym razem przy grocie Betlejemskiej (bazylika Narodzenia Pańskiego). Ufundowała też kościół wzniesiony na Górze Oliwnej (Wniebowstąpienia Pańskiego), a później co najmniej kilka jeszcze, a jak twierdzą niektórzy, nawet około trzydzieści świątyń w różnych miejscowościach Imperium. W tym też czasie wzmogła jeszcze bardziej działalność filantropijną, odwiedzając ciągle ubogich i chorych, sama im usługując, a wszystko uważała za zbyt małe, za zbyt drobne wobec łask doznanych, a szczególnie łaski odnalezienia Krzyża św., z czem imię jej po wsze wieki do końca świata zostało złączone.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz