30 września 2010

Codzienne, jerozolimskie cuda

Czyli mały komentarz do poprzedniego posta z wczoraj.
Nawet nie musiałam dawać ogłoszenia o mieszkaniu.
Wychodzę z pracy i podchodzi do mnie jeden z chrześcijan - arabów i pyta: "Siostro, czy nie zna siostra kogoś kto chciałby wynająć mieszkanie w Starej Jerozolimie? Bo ja tak tu stałem, i pomyślałem sobie, że jak siostra wyjdzie po pracy to ja siostrę spytam."
Ha! Jak ja lubię niespodzianki!!!
Pan Bóg jest niepojęcie niesamowity!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz