4 października 2010

Zbieram na komputer

To wcale nie jest żart. Właśnie pracuję na trybie awaryjnym. Dziś komputer wyłączył mi się sam kilka razy, wczoraj się zawiesił, i zanika obraz. A będąc w Polsce był w reperacji bo monitor robił się zielony....Można zacząć prawić morały, że będę miała możliwość większego ubóstwa, bo to łatwe, jak się innym komputer psuje :[.
Nie wiem ile jeszcze pociągnie, a sprawa reperacji tu w Jerozolimie nie wygląda najlepiej (s.Nimfie wgrali nieoryginalny system). Tak więc pomyślałam sobie, że może już zacznę zbierać pieniądze na komputer...jak ja tego nie lubię!

2 komentarze:

  1. morałów prawić nie będę, bo mi też się zepsuł.całkiem się nie odpala. ale przypomniał mi się żart z podstawówki na temat w sumie całkiem...
    -czym się różni komputer od prania?
    -inaczej się zawiesza : )

    OdpowiedzUsuń
  2. morałów prawić nie będę, bo mi też się zepsuł i całkiem nie odpala. przypomniał mi się za to żart z podstawówki całkiem na temat w sumie:
    -czym się różni komputer od prania?
    -inaczej się zawiesza : )

    OdpowiedzUsuń