19 grudnia 2010

יוסף

W sobotę byłam na ostatniej już w Adwencie Lectio Divina prowadzonej przez Braci z Bose w Romitaggio-Getsemani.
Chciałam przywołać tu tylko jedną myśl...reszta jest naprawdę warta do posłuchania w wykonaniu ks.Wojtka Węgrzyniaka, którego kazania bardzo szczerze polecam!!!
Otóż br Daniel zwrócił uwagę na Józefa...na jego milczenie, a raczej na to co powiedział, a co zostało odnotowane w dzisiejszym fragmencie Ewangelii Mt 1,18-24. "...któremu nadasz imię Jezus...". Br Daniel powiedział, że jest to jedyne słowo, o jakim wiemy, że Józef je wypowiedział: Jezus. I takie było jego życie...całe dla Jezusa. Przegrane, po ludzku patrząc.Takie jak Jezusa - po ludzku kalkulując.
Jedno słowo: Jezus. Została mu dana wielka odpowiedzialność ojca: nadać imię, imię, które stało się jego życiem. Matka daje życie naturalne, ojciec daje dziecku pozycję w społeczeństwie, nadaje mu imię, tożsamość.
Tu też polecam bardzo książkę Michel Meslin L'esperienza umana del divino, która kapitalnie pokazuje niepodważalną funkcję ojca w życiu dziecka (temat dość na czasie).
Jezus...Bóg, który zbawia. Józef wybiera Boga, który daje wszystko. I wybiera Go całym życiem, na całe życie.

1 komentarz:

  1. :) No tak! Józef miał ważne zadanie nadać dziecku imię Jezus co wykłada się „Jahwe Zbawia” Jak wspaniałe jest to imię Jezus, miód i muzyka w uszach!

    OdpowiedzUsuń