Epifania, czyli z Mędrcami do Betlejem

No i udało się.
Po raz pierwszy udało nam się wyjechać wspólnie wszystkie. Niestety nie mogłyśmy uczestniczyć w Eucharystii w Betlejem, bo w naszym Kościele była Msza podczas której co prawda Ormianie świętują Narodzenie, Objawienie i Chrzest Jezusa...Po tej Mszy pojechałyśmy do Betlejem na drugie Nieszpory z Uroczystości Trzech Króli, która po włosku nazywa się Epifania. U  nas w sumie też tak się mówi, ale włosi nie używają nazwy Trzech Króli. Używają za to innej nazwy na ten dzień: Befana.
Najpierw podjechałyśmy na Pole Pasterzy, a następnie do Bazyliki św. Katarzyny. Na zakończenie Nieszpór Ojciec Kustosz udzielił wszystkim uroczystego błogosławieństwa Dzieciątkiem Jezus, podczas procesji ojcowie rozdawali kadzidło, ludzie całowali złotą różę podarowaną przez jakiegoś papieża i polewali dłonie mirrą. Wróciłyśmy autokarem z grupą polską kolejny raz przy akompaniamencie kolęd, tym razem polskich.

Komentarze