1 września 2011

Dwie myśli

1. Dziś smutny dzień.
Jakoś skumulował się smutek z powodu wyjeżdżających osób. To życie takie tu jest. Bardzo przemijające. Osoby przylatują i odlatują. Jerozolima trwa. Jak na razie i ja w niej. Ale czasem chciałby człowiek zatrzymać coś dla siebie.

2. Ta Ewangelia dzisiejsza przywodzi mi na myśl moją bratanicę. Boi się wchodzić do ciemnego pokoju sama. Podchodzi do mnie i mówi: chodź ciocia ze mną po domino do pokoju.
Wiele razy myślałam, że jak jest trudno, i modlę się, to Pan zabierze trud. A Pan mówi: wypłyń na głębię. Paradoksalnie nie zabiera trudności, ale mówi jeszcze aby "zejść" głębiej. Ale nie zostawia człowieka. I w sumie, zamiast mieć nadzieję, że On zmieni sytuacje na lepsze, powinnam naśladować moją bratanicę. Podejść do Niego i powiedzieć: chodź ze mną! Na Jego Słowo.
fot. TTZ

4 komentarze:

  1. Parę przemyśleń nad tą Ewangelią, jakie zrodziły się w mojej głowie: Pokora+zaufanie=właściwa współpraca z łaską Bożą. Teoria znana, czas przejść z tym wyzwaniem (i wieloma innymi) do działania w praktyce-od niedawna znów już nie sama :). Głębia życia wielka, ale... z Jezusem choć trochę mniej straszna. Płyniemy, więc... pod prąd. Jak to ktoś powiedział-parafrazując myśl: 'Tylko zdechłe ryby płyną z prądem-zdrowe ryby płyną pod prąd'.

    P.S. Postaram się pamiętać o siostrze w modlitwie. Jeśli mogę to również cicho o to proszę. Jezus będzie wiedział o jakie powiązane ze sobą sprawy chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. To przemijające i życie i obecni w num ludzie, którzy przechodzą przez nas jak przez most, a może bardziej idą przez nas, jak idzie się drogę. Ale mamy być dla nich drogą, bo w końcu Chrystusowi jesteśmy.
    Na obrazku prymicyjnym napisałem sobie słowa własnie z tej Ewangelii: "Panie, na Twoje słowo zarzucę sieci...". Jak Piotr nie rozumiem Jego szalonych pomysłów, Jego wezwań... tak czasami odległe, wielkie, ponad moje ograniczone możliwości... a On i tak mówi - zarzuć, wypłyń. JESTEM.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nooo, ale bez tego Jego Slowa ja przynajmmniej bym zginela...

    OdpowiedzUsuń
  4. Siostro piękne to, co Siostra napisała. Tego było mi dziś trzeba... Pozdrawiam. Natalia
    PS. Proszę o modlitwę, bo mój mały Piotruś ma anginę :-(

    OdpowiedzUsuń