5 października 2011

Niesamowita godzina 3 pm

No właśnie, czemu niesamowita ta godzina?
Dziś była piękna Msza na Flagellacji, czyli w Kościele Biczowania, gdzie znajduje się wspólnota Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia i wszystkie trzy siostry są polkami. No i o g. 16.00 była Msza we wspomnienie św. Faustyny, a po Mszy miłe spotkanie. Jak się okazało, jak dla jednej z naszych wolontariuszek, nawet po 20 latach można się z kimś spotkać niespodziewanie w Jerozolimie. To tak, jak pisałam wcześniej o tym co mówił Kustosz z okazji święta św. Franciszka, że Ziemia św. to ziemia spotkań.
W każdym razie, podczas kazania ksiądz wspomniał, że na Filipinach, o g. 15.00, każdego dnia, zatrzymują się uczniowie w szkole, radio zatrzymuje swoje programy... A ja w szoku, przyszłam do domu i pytam naszą s. Nimfę, jakby nie było Filipinkę, czy to prawda. A ona na to, że nie tylko w szkołach, i w radio, ale wszystko zatrzymuje się na Koronkę do Bożego Miłosierdzia, i na Anioł Pański, nawet centra handlowe, taśma staje i koniec, jest modlitwa. No i faktycznie, nawet programy TV zatrzymują nadawanie czegokolwiek, aby zatrzymać się na modlitwie.
I pomyśleć, że my Polacy, wśród niektórych narodów jesteśmy widziani jako zatwardziali głosiciele Bożego Miłosierdzia, z rozwieszaniem obrazu Jezusa Miłosiernego wszędzie gdzie się da. A tak! U mnie w Bibliotece Kustodialnej są dwa takie obrazy i muszę nieźle czasem walczyć, żeby tam pozostały!

3 komentarze:

  1. I nie tylko o 15.00. Ale częściej. Bo miłosierdzie chce się wlać o każdej porze dnia i nocy. Byleby się zatrzymać i powiedzieć: daj nam, Panie... i miej miłosierdzie dla nas i całego świata.

    OdpowiedzUsuń
  2. wow! jestem w szoku z tymi Filipinami! pozdrawiam. Natalia.

    OdpowiedzUsuń