11 października 2011

Trochę narzekania...

fot. Grzegorz Momot
W Jerozolimie zapowiada się kolejny dzień i 30 stopni. Ja mówię dość. Tęsknię za polską jesienią...

6 komentarzy:

  1. Dobry więc czas na opalanie! Do nas też niestety nadchodzi jeszcze jedna fala ciepła. Pozdrawiam Ziemię Świętą z Wiecznego Miasta.

    OdpowiedzUsuń
  2. To dobry więc czas na opalanie! Do nas też niestety nadchodzi kolejna fala ciepła... Pozdrawiam Ziemię Świętą z Wiecznego Miasta.

    OdpowiedzUsuń
  3. Au nas pada, pada, cały dzień pada....
    Pozdrawiamy deszczowo!

    OdpowiedzUsuń
  4. :) po czym poznac tubylcow w Jerozolimie? Po bladej twarzy. Kto tu mieszka nie ma zwyczaju opalac sie (znam wyjatki jednak)...za deszczem tez tesknie.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja zazdroszczę tych 30 stopni.
    Nienawidzę jesieni. U nas jest brzydko, szaro i zimno. Nawet w domu mi zimno. I ciągle przeziębiona. I mój Piotruś też... :-/
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas na szczescie juz 25 stopni...Jak ten Pan Bog ma nam dogodzic?

    OdpowiedzUsuń