26 marca 2015

Jeden post na miesiąc - może się uda :)

Chyba po prostu brak mi wiary w to, że naprawdę kogoś interesuje to, co tu wypisuję. Choć już kiedyś zauważyłam, że pisanie bloga jest bardziej dla mnie samej niż dla innych.

Wróciłam wczoraj z Lublina. Miałam okazję uczestniczenia w sympozjum biblijnym na KUL pt. Niewiastę dzielną któż znajdzie (Prz 31, 10). Bogaty dzień nie tyle w treści co w spotkania z bliskimi mi osobami, z którymi dotychczas łączyła mnie przede wszystkim Jerozolima i Ziemia św.
Jadąc do Lublina wybrałam niestety dłuższy przejazd PKS'em, ale byłam o godzinę wcześniej w moim rodzinnym mieście. Droga była bardzo urokliwa. Pogoda piękna. Ale szyby w autobusie tak brudne, że nie mogłam w żaden sposób podziwiać mijanych widoków. Jedyna czysta szyba, na przedzie, była w połowie zasłonięta roletą. Nie miałam jakoś odwagi czy nawet ochoty prosić kierowcę żeby ją trochę podniósł. Czytałam właśnie świetną książkę Bracia z Bronksu, którą polecam wszystkim wątpiącym w Opatrzność Bożą! No i tak sobie myślę, że tak wiele ci szczególni bracia doświadczyli opieki Boga i Jego troski w takich najprostszych sprawach, że może jak poproszę mojego Anioła Stróża aby porozmawiał z Aniołem Stróżem kierowcy autobusu, to mu może podpowie, aby odsłonił okno. Sama śmiałam się do siebie jaka naiw
na jestem i niepoważna…ale pomyślałam, a co mi szkodzi! I pomodliłam się, porozmawiałam z moim Aniołem Stróżem, i… nic.
Wcale się nie zdziwiłam.
Czytałam dalej książkę. I po chwili podniosłam głowę i zobaczyłam, że roleta była podniesiona!
Wyrwało mi się to jedno zdanie z serca: niech Pan Bóg będzie uwielbiony!
Chyba, nie trzeba komentować tego wydarzenia…
Kiedy dojechałam do Lublina chciałam przejść się trochę miastem, które jakby nie było opuściłam 20 lat temu. Jakoś poruszyło mnie, że po drodze znalazłam ten sam sklep sportowy, w którym kupiłam moją pierwszą kurtkę polarową, właśnie ok. 20 lat temu. Potem mały, rzemieślniczy sklep, w którym oprawiałam obraz Jana Pawła II, jeszcze kiedy żył a ja jeszcze nie byłam w zakonie. Lubie Lublin i to chyba coraz bardziej. A tak mało w nim przebywam…Ale zawsze czuję, że tu jest wiele mnie samej, bo jest wiele osób mi drogich, pomijając już samą rodzinę.
Kiedy zdarza mi się być w tym mieście moim rodzinnym staram się odwiedzić Katedrę. W końcu to mój kościół parafialny. Wchodzę zawsze lewym wejściem i zatrzymuję się w nawie bocznej przed cudownym obrazem Matki Bożej Płaczącej. Moje ulubione miejsce.
I tym razem miałam takie pragnienie, żeby odwiedzić Katedrę. Ale program sympozjum był tak napięty, że nic nie wskazywało na to, że się uda. Po zakończeniu sympozjum, było ok. g. 20.00, postanowiłam przejść się przez centrum miasta. I tak powoli zmierzałam sobie w kierunku właśnie Katedry. Było dość późno więc nie miałam zbyt wielkiej nadziei na to, że zastanę ją otwartą. Ale przypomniałam sobie wydarzenie z autobusu i pomyślałam sobie, że może i tym razem Pan Bóg będzie dla mnie tak dobry i pozwoli mi jeszcze na odwiedziny. Podchodząc do Katedry zobaczyłam otwarte drzwi. I co mam powiedzieć?
Weszłam do środka, jak zawsze z lewej strony. Podeszłam do obrazu Matki Bożej, uklękłam i zaczęłam naprawdę dziękować Bogu za Jego prostą dobroć. I usłyszałam głos (uwaga, tu nie będzie żadnego objawienia ;): proszę opuścić Katedrę, zamykamy!



2 komentarze:

  1. Tak właśnie tego chcemy pisania pisania pisania jesteśmy głodni. Jeden raz w miesiącu to można iść do fryzjera a nie prowadzić wpisy na swoim blogu. Jestem zły ! . Przepraszam. Muszę włączyć dobrą muze
    https://www.youtube.com/watch?v=dz9eCLiTvDc

    Więc ja też się pomodlę
    Aniele Boży Stróżu Mój zaprowadz Miriam do Jerozolimy bo nie ma o czym dla nas pisać AMEN

    Czy będą kamerki online z uroczystości Jerozolimskich na Triduum Paschalne bo te z Betlejem oglądałem w wigilję i poczułem się jak bym znowu tam był.
    A jeszcze na dodatek się nie podpiszę bo wszyscy by się dowiedzieli że piszę z Kielc.Piotruś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Piotruś łobuzie!!!wysyłasz swojego Anioła Stróża żeby wysłał mnie do Jerozolimy! Co Ty bez niego poradzisz? Ruszam już niedługo…i dzięki za muzykę!!!

      Usuń