12 lutego 2016

Bliskość Boga

Wczoraj dzień trudny. Wiele przeciwności. Najtrudniejsze są te, które nie dotyczą rzeczy ale osób. Miałam plan, żeby pójść do spowiedzi. Ale wcześniej poszłam na adorację. I przeczytałam pierwsze czytanie (Pwt 30, 15-20), w trochę szerszym kontekście powracając do słów: Polecenie to bowiem, które ja ci dzisiaj daję, nie przekracza twych możliwości i nie jest poza twoim zasięgiem...Słowo to bowiem jest bardzo blisko ciebie: w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełnić. I kiedy potem medytowałam słowa Ewangelii Łukasza 9, 22-25, to przyszło takie pocieszające światło, że pomimo tego co się dzieje, pomimo bezsensu, według mnie, niektórych  zachowań i sytuacji, Bóg jest bardzo blisko mnie. Jest mi Kimś bliskim. Moim bliskim. I On nie pokazuje śladów do przejścia, które nie byłyby Jego śladami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz